Plany Orlenu na najbliższe 10 lat. M. Małecki: „Koalicja 13 grudnia” przyzwyczaiła nas, że w obietnicach potrafią mówić dużo, natomiast później nie dotrzymują słowa
Orlen ogłosił strategię do 2035 roku. Spółka podkreśla, że jest to najbardziej ambitny i największy program inwestycji rozwojowych w historii koncernu. Opozycja jednak wątpi, na ile zostanie on zrealizowany.
W ogłoszonej strategii Orlen zapowiada nowe inwestycje m.in. w zwiększenie wydobycia gazu, budowę czterech morskich farm wiatrowych, wielkoskalowych magazynów energii i co najmniej dwóch małych elektrowni jądrowych. Wydatki na inwestycje w ciągu najbliższych 10 lat mają wynieść od 350 do 380 mld złotych. Z kolei skumulowany zysk operacyjny szacowany jest na poziomie od 500 do 550 mld złotych. Papier wszystko przyjmie – tak nową strategię Orlenu komentuje były wiceszef MAP, poseł PiS Maciej Małecki.
Do końca 2030 roku Orlen planuje zakończyć produkcję energii elektrycznej z węgla, a do 2035 roku odejść od jego wykorzystania w ciepłownictwie.
– „Koalicja 13 grudnia” przyzwyczaiła nas, że w obietnicach potrafią mówić dużo, natomiast później nie dotrzymują słowa. Już na przykładzie Orlenu widzimy ogromną zapaść w wynikach. Spadek zysku netto praktycznie do zera z kilku miliardów złotych za czasu Prawa i Sprawiedliwości, zlikwidowanie największej inwestycji Orlenu, otwierającej nowe rynki zbytu dla naszej firmy, która dałaby Orlenowi mocniejszą pozycję na konkurencyjnym rynku – wyjaśnił Maciej Małecki.
Jako paliwo przejściowe kluczową rolę będzie pełnił gaz. Koncern chce zwiększyć produkcję tego surowca z 9 mld 100 mln do 12 miliardów metrów sześciennych rocznie oraz wzrost zakontraktowania LNG z 4 mld 800 mln do 15 mld metrów sześciennych. Spółka zapowiada też zwiększenie wydobycia ropy naftowej w Norwegii.
RIRM



