PiS: trudna sytuacji samorządów

Realizacja inwestycji w ramach nowej perspektywy finansowej 2014-2020 jest zagrożona – alarmują posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Powodem ma być obniżenie potencjału finansowego samorządów.

Klub PiS chce, by sejmowa komisja samorządu terytorialnego zajęła się problemem. W uzasadnieniu wniosku wiceprzewodnicząca komisji poseł Izabela Kloc powiedziała, że sytuacja przedstawia się dramatycznie. Wskazuje na to specjalna ekspertyza dotycząca zabezpieczenia wkładu własnego jednostek samorządu terytorialnego na nową perspektywę finansową.

– Według raportu, który powstał na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, jednostki samorządu terytorialnego będą musiały zapewnić niezbędny wkład: 60 mld zł, podczas gdy budżet państwa zaledwie 11,5 mld. Z tego wnioskujemy, że po prostu cały ciężar wykorzystania funduszy unijnych zostanie przerzucony na samorządy, bez zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych. Dlatego też chcemy zadać pytania pani premier Elżbiecie Bieńkowskiej – stwierdziła poseł.

Posłowie chcą zapytać wicepremier Elżbietę Bieńkowską w jaki sposób rząd zamierza rozłożyć ciężar zapewnienia wkładu krajowego przy inwestycjach z funduszy unijnych. Zapytamy przede wszystkim o działania w tej sprawie – informuje poseł Izabela Kloc:

– Jakie działania proponuje już dzisiaj Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, jako ten koordynator polityki rozwoju, w celu umożliwienia wykorzystania funduszy unijnych na kolejne lata przez samorządy? Czy przekazanie 60 proc. środków unijnych na kolejne lata, na poziom regionalny bez zapewnienia środków na wkład własny dla inwestycji samorządowych, nie doprowadzi do nieefektywnego wykorzystania tych środków? I wreszcie: Z jakim kredytem pozostaną samorządy po zakończeniu nowej perspektywy finansowej i czy będą w stanie spłacać takie kredyty? Czy nie istnieje takie zagrożenie, że zagraniczne instytucje finansowe będą przejmować majątki samorządów? – informowała poseł Izabela Kloc. 

Poseł Jacek Sasin, członek sejmowej komisji samorządu terytorialnego powiedział, że rząd nie dostrzegając problemu lawinowego wzrostu zadłużenia samorządów, postępuje nieodpowiedzialnie. Czas podjąć zdecydowane działanie, aby to zadłużanie ograniczyć – dodał.

– Nie poprzez tworzenie nowych norm prawnych, które spowodują, że samorządy nie będą w stanie pozyskać już żadnych pieniędzy zewnętrznych i tym samym proces inwestycji wykorzystania funduszy europejskich zostanie raptownie, gwałtownie zahamowany, ale poprzez znalezienie – jednak – sposobu większego udziału samorządów terytorialnych w dochodach państwa. Taka próba została podjęta, w parlamencie leży w zamrażarce obywatelski projekt ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. To jest taki projekt, który został stworzony przez korporacje samorządowe, opiera się o wyliczenia dodatkowych kosztów, jakie samorządy w ostatnich latach ponoszą poprzez decyzje rządu. Niestety powołana w tej sprawie podkomisja nie obraduje – zaznaczył polityk.

Posiedzenie komisji, na które ma być zaproszona wicepremier Elżbieta Bieńkowska, odbędzie się prawdopodobnie w styczniu.

RIRM

drukuj