PiS: rząd nie chroni Polaków przed zagranicznymi instytucjami finansowymi  

Rząd PO PSL nie chroni Polaków przed polityką zagranicznych instytucji finansowych, często działających wbrew prawu Unii Europejskiej – alarmuje PiS. Chodzi m.in. o osoby, poszkodowane w wyniku oszustw na polisolokatach.

Według PiS są to tysiące osób a rynek polisolokat w Polsce wynosi minimum 50 mld zł.  Średnia wypłacanych środków sięga 10 tys. zł. Oznacza to, że rynek ten może mieć nawet 5 mln klientów.

Dlatego PiS pyta premier i rząd w jaki sposób nadzoruje ten rynek i czy bierze odpowiedzialność za jego funkcjonowanie. Partia chce m.in. repolonizacji instytucji finansowych i banków.

Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia „ Przejrzysty Rynek”, powiedział, że w wielu przypadkach instytucje te działają z premedytacją i na postawie wcześniejszych analiz rynku.

Cytujemy jednego z ekspertów, który w jednej ze spraw zeznał, że jeden z ubezpieczycieli, zanim zaczął sprzedawać polisolokaty z funduszem, wykonał analizę. Z tej analizy wynikało, że 70 procent potencjalnych klientów zrezygnuje przed końcem trwania polisolokaty i inwestycji. Możemy więc mówić, że ta spółka – ten ubezpieczyciel – popełnił przestępstwo oszustwa, bo wiedział o tym, że produkt, który oferuje, nie przyniesie profitów jego klientom, a wręcz przeciwnie – przyniesie straty. Mimo to sprzedawał polisolokaty z funduszem inwestycyjnym – wyjaśnia Jerzy Bielewicz.

Rząd PO-PSL chce usunąć z prawa rejestr klauzul abuzywnych, co uniemożliwi składanie pozwów zbiorowych m.in. przeciwko instytucjom finansowym – powiedział europoseł Ryszard Czarnecki z PiS.

RIRM 

drukuj