fot. PAP

PiS przygotowało tzw. antylichwiarskie przepisy

W Polsce nasila się zjawisko lichwy – alarmują posłowie PiS. Politycy tej partii przygotowali nowelizację ustawy o kredycie konsumenckim i kodeksie wykroczeń.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ostatnim czasie opracował raport, z którego wynika, że konsumenci nie są w dostateczny sposób chronieni. Ustawa jest odpowiedzią na tą sytuację.

Dwa lata temu niespłacane zadłużenie wynosiło 30 mld zł,  dziś sięga 40 mld zł podkreśla – poseł Tadeusz Dziuba. Jak tłumaczy od 2005 do 2011 r.  funkcjonowały ułomne przepisy. Dwa lata temu rząd PO – PSL wykreślił nawet te zapisy z polskiego systemu prawnego. Efektem było powstanie parabanków.

Takie przepisy antylichwiarskie – jakie proponuje PiS –  funkcjonują m.in. we Francji, Włoszech, Niemczech i USA. Ustawa ma zapobiec nadmiernemu zadłużaniu się z winy licznie nadmiarowych nieuzasadnionych kosztów po stronie kredytodawców – tłumaczy poseł Tadeusz Dziuba. Firmy zarabiają na oprocentowaniu i na kosztach dodatkowych.

Oprocentowanie obecnie  nie może przekraczać czterokrotności stopy lombardowej jednak w rzeczywistości parabanki liczą sobie dowolne koszty.

 – Nasza propozycja jest taka, aby na ten limit składały się dwa parametry. Po pierwsze, 5 proc. całkowitej kwoty kredytu miałoby być tym limitem, plus 0.75 proc. całkowitej kwoty kredytu za każdy tydzień realizacji umowy. W skali rocznej w sumie daje to oprocentowanie tymi  kosztami rzędu 44 proc. W tej chwili stopa lombardowa wynosi 4 proc., więc czterokrotność to 16 proc. Zatem taki parabank mógłby na udzielonych kredytach zarabiać 16 proc. kredytu i według naszej propozycji 44 proc. kosztu. Razem 60 proc. – powiedział poseł Tadeusz Dziuba.

Poseł Beata Szydło, wiceprezes PiS liczy na poparcie propozycji przez inne kluby. Polityk jednak podkreśla, że rząd martwi się jednak tylko o siebie. Przykład: w ciągu tylko sześciu miesięcy tego roku ministerstwa wydały na nagrody dla swoich urzędników blisko 22 miliony zł.

 – Podajemy przykłady ludzi, którzy biorą tzw. chwilówki, czy korzystają z usług parabanków dlatego, że nie mają środków na podstawowe życiowe potrzeby. Bardzo często padają ofiarą nieuczciwych praktyk. Z drugiej strony okazuje się, że jest cały sektor ludzi, którym żyje nieźle i mimo tego, że premier i minister finansów mówią o kryzysie to nagrody są rozdawane w najlepsze. Nie tylko nagrody, to są również stanowiska w radach nadzorczych. Można by mnożyć i podawać wiele przykładów, w jaki sposób Platforma dba o siebie i o swoich działaczy – zaznaczyła poseł Beata Szydło.

RIRM

drukuj