fot. PAP/Andrzej Grygiel

PiS: jak PO przestanie przeszkadzać to wszystko się uda

Szybszy wzrost gospodarczy Polski jest kluczem do realizacji zapowiedzi programowych PiS-u – powiedział ekonomista dr Marian Szołucha w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Dodał, że kwoty dotyczące wydatków są dobrze policzone. Jeśli chodzi o prognozy dochodów można polemizować. Wyjaśnił, że nigdy do końca nie wiadomo, jaka będzie reakcja na zmiany podatkowe.

Ekonomista podkreślił jednocześnie, że pozytywnie na dynamikę wzrostu gospodarczego wpłynie realizacja propozycji dotyczących niskiego fiskalizmu i zwiększenia wolności gospodarczej.

– Jeśli w Polsce będzie pracowało więcej ludzi, jeśli będą więcej zarabiać, to będą mogli i więcej wydać, a więc budżet dostanie odpowiednio większe sumy z podatków VAT czy akcyzy. Przedsiębiorcy będą mogli inwestować, a więc wzrost gospodarczy będzie się napędzał na zasadzie mechanizmu kuli śniegowej itd. Będzie nas stać na to, co zarzucają pani Beacie Szydło politycy PO, że na dzień dzisiejszy nie ma pieniędzy w budżecie państwa na to, o czym ona mówi – wskazuje dr Marian Szołucha.

W sobotę kandydatka PiS-u na premiera Beata Szydło wyliczyła, że 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł, obniżenie wieku emerytalnego będzie kosztowało 39 mld zł. Wśród źródeł sfinansowania propozycji wymieniła dodatkowe wpływy z VAT-u, uszczelnienie systemu podatkowego, opodatkowanie hipermarketów i banków. W ten sposób – według PiS-u – można uzyskać 73 mld zł.

Krytycznie do wyliczeń podchodzą politycy PO, a także część ekonomistów. Minister finansów Mateusz Szczurek stwierdził, że propozycje PiS-u nie bilansują się, a uszczuplenie dochodów jest w wielu elementach niedoszacowane. Wczoraj podobnie mówiła premier Ewa Kopacz, strasząc przy tym scenariuszem greckim.

Poseł Marcin Mastalerek, rzecznik PiS-u zaznacza, że przedstawione w sobotę wyliczenia przygotowali eksperci.

Dość już z narzekaniem, dość z mówieniem, że się nie da. Niech Platforma Obywatelska przeprosi Polaków i przestanie przeszkadzać w naprawie Rzeczypospolitej. Ulotka, którą posłowie Prawa i Sprawiedliwości będą rozdawać w poniedziałek w całym kraju, zawiera wyliczenia ekspertów. Eksperci mówią: można, da się. My, jako Zjednoczona Prawica, jako Prawo i Sprawiedliwość, tego dokonamy. Jak PO twierdzi, że się nie da, to niech przestanie przeszkadzać i niech przeprosi Polaków za ostatnie osiem lat – podkreśla poseł Marcin Mastalerek.

W ramach kampanii informacyjnej od dziś, w całym kraju politycy PiS-u będą rozdawać ulotki, z propozycjami programowymi, kosztami ich realizacji i źródłami ich finansowania.

RIRM

drukuj