PiS chce zabezpieczenia polskiej ziemi

PiS proponuje  ustawę w związku z sytuacją polskich rolników. Klub chce aby w dokumencie znalazł się zapis, który zabezpieczałby przed zakupem polskiej ziemi przez kupców z zagranicy.

Przede wszystkim trzeba zmienić ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego z 2003 roku i zapisać w niej, że nabywcą własności ziemi ale także dzierżawcą ziemi rolnej może być tylko rolnik, ktoś kto pracuje w gospodarstwie rolnym, prowadzi je albo ma kwalifikacje rolnicze i zamierza utworzyć gospodarstwo – powiedział europoseł Janusz Wojciechowski. Dodał, że powinno to być gospodarstwo rodzinne, czyli takie, którego powierzchnia nie przekracza 300 hektarów.

 -Te zasady powinny dotyczyć wszystkich gospodarstw rolnych, a nie tylko tak jak teraz, powyżej 5 hektarów. Również te od 1 hektara powinny być objęte takimi zasadami. To powinno dotyczyć zarówno nieruchomości państwowych sprzedanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych, jak i nieruchomości w obrocie między rolnikami. Nie może być tak, żeby ktokolwiek nie będący rolnikiem mógł kupić ziemię rolną. Bardzo ważną rzeczą jest zobowiązanie nabywcy, że przez co najmniej 10 lat będzie osobiście pracował na zakupionym gospodarstwie czy nieruchomości. Aby nie było zakupywania i oddawania nieruchomości w dzierżawę – podkreśla Janusz Wojciechowski.

Tymczasem takie rozwiązania, jakie proponuje PiS są już w wielu krajach Europy, m.in. we Francji – dodaje europoseł Janusz Wojciechowski.

– Chodzi o to żeby ten kto nabywa ziemię rolną składał zobowiązanie, przez co najmniej przez 10 lat osobiście prowadził gospodarstwo, które kupił bądź powiększył. Oczywiście wyłączając sytuacje losowe co się może zawsze zdarzyć. Powinny być możliwości jakiegoś ulgowego potraktowania. Natomiast zasadą powinno być, że kupujesz ziemię – osobiście na niej gospodarujesz. Takie rozwiązania są w wielu krajach Europy, np. we Francji gdzie tam praktycznie każdy może kupić ziemię rolną, ale w praktyce może ją kupić tylko prawdziwy francuski rolnik. To powinno być również zasadą w Polsce – mówi Janusz Wojciechowski

Tymczasem cały czas protestują rolnicy na Pomorzu, którzy są przeciwni wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce.

Niewykluczone, że rolnicy zaostrzą protest i powołają ogólnopolski komitet strajkowy – powiedział Zbigniew Grajoszek, szef komitetu protestacyjnego rolników pomorskich przy NSZZ Solidarność RI.

– Protestów na pewno będzie więcej. Jesteśmy umówieni z panem ministrem Kalembą, że przyjedzie do Gdańska, do stoczni BHP, gdzie spotka się z wszystkimi rolnikami województwa pomorskiego. Jak trzeba będzie również pojedziemy do ministra. Stworzymy ogólnopolski komitet protestacyjny w tym celu, żeby te działania zostały skoordynowane. Rzeczpospolita jest jedna. Powiedziałem panu ministrowi Kalembie, że nie gasimy pożaru tylko w zachodniopomorskim. Już powinni prosić przedstawicieli województw: pomorskiego, Warmii i Mazur, Dolnego Śląska, lubuskiego – dodaje Zbigniew Grajoszek.

Edward Kosmal – przew. Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego, zwraca uwagę, że rolnicy domagają się aby ziemia wróciła do zasobu, a wszystkie przekręty zostały rozliczone.

– Rolnicy jeszcze nie mają gruntów. Są pewne nieprawidłowości w Agencji. Przecież ludzie się nie zmieniają. Te rozporządzenia mogą być realizowane ale nie muszą. Absolutnie zostajemy na barykadach. Musimy się domagać realizacji pozostałych postanowień. Ziemia ma wrócić do zasobu. Mają być rozliczone wszelkiego rodzaju przekręty- dodaje Edward Kosmal.

 

Wypowiedź europosła Janusza Wojciechowskiego:


Pobierz Pobierz

 

Wypowiedź Zbigniewa Grajoszka


Pobierz Pobierz

 

Wypowiedź Edwarda Kosmala:


Pobierz Pobierz

RIRM

drukuj