fot. x.com/pisorgpl

Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt w sprawie zamrożenia cen energii

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie projekt ustawy, który przewiduje zamrożenie cen energii dla gospodarstw domowych, przedsiębiorców i samorządów. Ma to być odpowiedź na potrzeby społeczne i krok do utrzymania stabilności gospodarczej kraju.

Zamrożenie cen energii elektrycznej na poziomie 412 zł za megawatogodzinę dla gospodarstw domowych i 500 zł dla przedsiębiorców oraz samorządów – to główne założenie projektu ustawy Prawa i Sprawiedliwości, która trafiła do Sejmu. Inicjatywa ma chronić Polaków przed wzrostem rachunków i zabezpieczyć fundamenty krajowej gospodarki.

– Konsekwencją tego, że ceny energii będą wysokie, będzie zahamowanie wzrostu gospodarczego – mówił Mariusz Błaszczak, poseł PiS.

Stracą na tym wszyscy. Zarówno gospodarstwa domowe, jak i małe przedsiębiorstwa i samorządy, które bez wsparcia będą zmuszone do ograniczania działalności lub podnoszenia cen.

– Ceny prądu, które przecież szybują bardzo wysoko, to są jedne z najwyższych cen, jakie mamy w Unii Europejskiej. Polacy bardzo dużo płacą za rachunki za prąd – podkreślił Rafał Bochenek, poseł PiS.

 Proponowana tarcza ma być alternatywą wobec rozwiązań forsowanych przez rząd w tzw. ustawie wiatrakowej, z którą wcześniej powiązano kwestie limitów cen energii.

Taki mechanizm uzależniania ulg dla obywateli od przyjęcia kontrowersyjnych przepisów dotyczących farm wiatrowych jest nie do zaakceptowania – zauważył szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak.

– Sprzeciwiamy się szantażowi legislacyjnemu – zaakcentował były szef MON.

 Poseł PiS, Janusz Kowalski, odniósł się z kolei do systemowego problemu rosnących kosztów energii wynikających z polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

– My chcemy, szanowni Państwo, doprowadzić do tego, że ten największy podatek na polską gospodarkę, na miliony polskich rodzin, czyli podatek EU-ETS, ten podatek klimatyczny od emisji CO2, zostanie zdjęty – podsumował pos. Janusz Kowalski.

 Przepisy, które proponuje PiS, miałyby obowiązywać do końca 2026 roku.

TV Trwam News

drukuj