fot. PAP/Leszek Szymański

PiS chce oczyścić Spółki Skarbu Państwa z pracowników powiązanych rodzinnie

Prawo i Sprawiedliwość chce oczyścić Spółki Skarbu Państwa z pracowników powiązanych rodzinnie ze swoimi politykami. W tym celu partia przyjęła specjalną uchwałę. W deklaracje nie wierzy opozycja.

Obóz rządzący musi zwalczyć nepotyzm we własnych szeregach – mówił na kongresie Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Chodzi o obsadzanie stanowisk w Spółkach Skarbu Państwa przez rodziny polityków.

– Według mojego rozeznania takich przypadków w skali partii jest minimalna ilość. Trzeba się oczyścić. Nie można dawać żadnych pretekstów. To zjawisko jest bardzo szkodliwe – powiedział Jarosław Kaczyński.

Na kongresie przyjęto uchwałę sanacyjną. Przewiduje ona zakaz zasiadania w radach nadzorczych spółek państwowych przez współmałżonków, dzieci i inne osoby blisko spokrewnione z posłami i senatorami Prawa i Sprawiedliwości. Uchwała przewiduje wyjątki.

„Zakazy nie obejmują osób, które zostały zatrudnione/pracują w strukturach Spółek Skarbu Państwa ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej” – wskazali działacze PiS w uchwale.

Niedługo szczegóły przepisów zwalczających nepotyzm zaprezentuje resort aktywów państwowych. Uchwała będzie wykonana bezwzględnie – zaznaczył szef ministerstwa, wicepremier, Jacek Sasin.

– To wszystko będzie transparentne, jawne dla opinii publicznej. Zdecydowaliśmy się na podjęcie tak radykalnych kroków, których jeszcze żaden rząd i żadna siła polityczna sprawująca władzę w Polsce nigdy nie podjęła – podkreślił wicepremier na antenie TVP.

Zarzuty wobec rządu PiS dotyczą m.in. żony ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, która pracuje w firmie ubezpieczeniowej zależnej od PZU. Jej odejście nie jest przesądzone – wskazał premier Mateusz Morawiecki.

– Wiele przypadków jest innych niż te, które zostały zarysowane w uchwale. Z całą pewnością będziemy dążyli do tego, aby zjawiska, które nie powinny mieć miejsca, zniknęły z polskiego życia publicznego – mówił Mateusz Morawiecki.

Uchwała to farsa – przekonywał Krzysztof Paszyk z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Tam jest tyle wyłączeń, okoliczności umożliwiających szefostwu PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele dalsze zatrudnianie swoich bliskich – powiedział Krzysztof Paszyk.

Według Hanny Gill-Piątek, poseł ruchu Polska 2050 problem rozdawnictwa stanowisk w rządzie PiS jest poważny.

– Skala rozkradania państwa w Polsce jest ogromna. PiS wprowadził ją na skalę dotąd nieznaną. To nie są tylko posady w państwowych spółkach, ale również lokalne układy – podkreśliła.

Posłowie ruchu skierują wniosek do marszałek Sejmu, Elżbiety Witek, o rozszerzenie środowego posiedzenie Sejmu. Chodzi o informację premiera na temat skali nepotyzmu w Spółkach Skarbu Państwa.

PiS skrytykował Zbigniew Konwiński z Platformy Obywatelskiej. Podobne zjawiska miały miejsca także za czasów poprzedniego rządu.

– Jeżeli były takie problemy, ja ich w ogóle nie pamiętam. Musiały być absolutnie jednostkowe, bo nie jestem sobie w stanie absolutnie ich przypomnieć. Był absolutny zakaz pełnienia funkcji w Spółkach Skarbu Państwa np. przez radnych – akcentował Zbigniew Konwiński.

Tymczasem za rządów PO-PSL w 2012 r. w spółce Elewarr zatrudniano rodziny polityków PSL-u. Dyrektor firmy, którym był działacz PSL-u Andrzej Śmietanko, w niespełna 2 lata zarobił prawie 890 tys. złotych. W 2010 r. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych zatrudniono 23-letnią córkę ministra finansów Jacka Rostowskiego, która nie miała doświadczenia. Również dziś politycy PO wykorzystują pozycję polityczną – mówił Kazimierz Koralewski, przewodniczący klubu radnych PiS w radzie miasta Gdańska.

– W Gdańsku pani prezydent Dulkiewicz funkcjonowała w urzędzie, gdzie pracowała jej mama. Jej siostra pracuje w spółce komunalnej, w której pani prezydent sprawuje władzę. To miasto, w którym ostatnio otrzymał pracę syn pana premiera Donalda Tuska – wskazał Kazimierz Koralewski.

Z nepotyzmem trzeba walczyć, gdyż szkodzi danej firmie, ale też gospodarce – zaznaczył dr Piotr Gawryszczak, politolog.

– Nepotyzm prowadzi do tego, że firma będzie źle zarządzana. Wiadomo, iż bardzo często podłożem zatrudnienia jest nie fachowość, a rodzinne powiązanie – podsumował dr Piotr Gawryszczak.

Niewykluczone, że nepotyzm będzie zwalczany we wszystkich partiach. W Sejmie jest projekt ustawy antysitwowej autorstwa Kukiz’15. Zgodnie z nim politycy mieliby obowiązek publikacji nazwisk krewnych zatrudnionych w Spółkach Skarbu Państwa i spółkach komunalnych.

TV Trwam News

drukuj