fot. PAP/Adam Warżawa

Piotr Duda odpowiada na artykuł Newsweeka

Nie będę się bronić, przedstawiam tylko fakty – tak Piotr Duda odpowiada na szkalujący go artykuł w Newsweeku. Szef Solidarności tekst nazwał stekiem kłamstw i pomówień. Zapowiedział również pozew do sądu.

Piotr Duda na specjalnej konferencji odniósł się do 14 kłamstw na jego temat, jakie pojawiły się w tygodniku Newsweek. Zaufanie społeczne dla „Solidarności” jest na rekordowym poziomie, no to co trzeba zrobić? Uderzyć w lidera związkowego – skomentował szef „Solidarności”.

Dziennikarze Newsweeka sugerowali, że lider Solidarności regularnie bywa w luksusowym apartamencie w hotelu Bałtyk w Kołobrzegu i nie płaci za pobyt tam.

– Newsweek napisał, że byłem na wczasach w luksusowych apartamentach miesiącami. Szanowni Państwo – fakty. Prywatnie byłem jeden raz i to opłaciłem – oświadczył lider „Solidarności”.

Duda przyznał równocześnie, że na jego nazwisko w hotelu gościły osoby zasłużone dla Solidarności, które potrzebowały rehabilitacji i odpoczynku. Według Newsweeka, Duda będąc w Kołobrzegu, nie płacił za jedzenie i alkohol oraz zabiegi odnowy biologicznej, z kolei dla jego psa przygotowywano haftowane ręczniki, drogą karmę i miski.

– Piotr Duda wódki nie pije. Piwa nie lubi. Lubi napić się wina i pobiegać. Takie są fakty – zaznaczył Piotr Duda.

W artykule pojawiły się również informacje, że w hotelu Bałtyk, który należy do spółki podległej Solidarności, pracownicy mają umowy śmieciowe i nie otrzymują podwyżek.

– Nikt nie jest zatrudniony na umowach śmieciowych. Wszyscy mają umowy o pracę. Obowiązuje w tej firmie układ zbiorowy pracy – powiedział Piotr Duda i dodał, że nierzetelność Tomasza Lisa jest żenująca i złoży wniosek do sądu w sprawie tego artykułu.

Autorzy tekstu są gotowi na konfrontacje w sądzie i podtrzymują swoje tezy.

– Mówimy o faktach. Mówimy o tym, czy Duda przyjeżdżał, czy nie. Czy ludzie w tym uzdrowisku pracują na śmieciówkach. To jest najważniejsze. To, ile myśmy nad tym pracowali, będziemy opowiadać w sądzie. Pan Duda straszy nas sądem. Ok spotkamy się w sądzie, nie ma sprawy – mówi Wojciech Cieśla z Newsweeka.

Sprawy nie chcą komentować politycy koalicji rządzącej.

– To nie jest sprawa pomiędzy PO a Piotrem Dudą, ale Dudą a Newsweekiem. Muszę przyznać, że wyjaśnienia pana Piotra Dudy są przekonujące, ale to jest sprawa, w której my nie będziemy uczestniczyć.  Czekamy na kolejne wyjaśnienia ze strony dziennikarzy Newsweeka – powiedziała Joanna Mucha z PO.

Prawo i Sprawiedliwość podkreśla, że „Solidarność” jest niezależnym związkiem zawodowym i nikt nie powinien wtrącać się w jego działalność.

– Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że jest to atak na ikonę, na pewien symbol, jakim jest „Solidarność” i jest to ewidentnie gra polityczna – powiedziała Elżbieta Witek.

 


 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj