fot. Jacek Kotula

Policja aresztowała banery pro-live

Aresztowaniem banerów zakończyła się pikieta przeciwko zabijaniu chorych dzieci w szpitalu Pro-Familia w Rzeszowie. Obrońcy życia już po raz szósty protestowali w tej sprawie. Tym razem na ul. Targowej w pobliżu Hali Targowej.

Godzinny protest w sobotę wzbudzał zainteresowanie przechodniów. Wielu wyraziło swoje poparcie dla tego typu akcji. Zabijanie dzieci w szpitalu, który nazywa się Pro-Familia wymaga protestu – powiedział  Jacek Kotula z Fundacji Pro – Prawo do życia.

– Jesteśmy, w Rzeszowie, najbardziej religijnym regionie Polski. Dla nas to hańba, że w naszym mieście wybudowano szpital o nazwie Pro-Familia (na poświęcenie którego zaproszono księdza biskupa), w którym za nasze publiczne pieniądze dokonuje się aborcji. Dlatego będziemy pikietować aż do skutku, aż wycofają się z aborcji eugenicznych nie tylko w szpitalu w Rzeszowie, ale na Podkarpaciu i całej Polsce – powiedział Jacek Kotula.

Po zakończeniu pikiety policja zarekwirowała antyaborcyjne banery, które mieli ze sobą uczestnicy pikiety. Organizator został wezwany na przesłuchanie do komendy. Komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy komendy miejskiej w Rzeszowie, mówi że policja interweniowała, bo otrzymała zgłoszenie.

– Otrzymaliśmy zgłoszenie ze szpitala, którego ten protest dotyczył, że osoby protestujące mogą naruszyć dobro pracujących tam osób. To było podstawą do tego, że policjanci pojechali na miejsce, potwierdzili, że taka manifestacja jest. Chce tu wyraźnie podkreślić, że manifestacja odbyła się, natomiast nasze policyjne czynności były wykonane już po jej zakończeniu. Konkretne decyzje w tej sprawie dotyczące trybu postępowania będzie podejmować prokuratura gdzie zostaną przesłane materiały – powiedział komisarz Adam Szeląg.

Sprawa tzw. aborcji, dokonywanych w szpitalu Pro-Familia, zaczęła być głośna po  proteście położnej Agaty Rejman. Odmówiła ona asystowania przy zbijaniu kolejnego dziecka. W styczniu podczas konferencji prasowej opowiadała o związanej z tym traumie.

List poparcia dla położnych przesłała Kuria Przemyska. Jest on wywieszony w dyżurkach położnych. Stosowne pismo Kuria wysłała także do dyrekcji Pro-Familii.


Galeria / fot. Jacek Kotula


RIRM 

drukuj