Pierwsza relacja

Historycy zaprezentują jutro nieznany dokument katyński, odkryty niedawno w amerykańskich archiwach.

– To jest zeznanie, najwcześniejszy dokument tego rodzaju, jeszcze nieskażony różnymi zimnowojennymi okolicznościami, pierwsza znana nam relacja złożona przez jednego ze świadków, jeńców amerykańskich, którzy byli w Katyniu – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr Sławomir Dębski, dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Szczegóły mają być podane na konferencji prasowej. – Jest to istotny dokument – zaznacza Dębski. Również dr hab. Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, podkreśla jego znaczenie. – To ważny dokument – zapewnia.

Odkrycia dokonała w listopadzie zeszłego roku Krystyna Piórkowska, historyk z Nowego Jorku i badacz archiwów katyńskich w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Na ich podstawie napisała książkę pt. „Anglojęzyczni świadkowie Katynia”.

– Piórkowska zajmuje się sprawami katyńskimi i tropi losy personalne delegacji jeńców anglosaskich, która znalazła się w lesie katyńskim wiosną 1943 roku. Bada całą otoczkę tej sprawy, ile raportów złożył jeden z tych jeńców John Van Vliet i gdzie one trafiły – mówi historyk prof. Wojciech Materski (PAN). – Doszła do wniosku, że był jeszcze jeden raport, że była korespondencja szyfrowa. Są to sprawy przyczynkarskie, ale rzeczywiście w jakimś sensie nowe – dodaje.

Wiosną 1943 r. Niemcy skierowali grupę jeńców amerykańskich i angielskich, aby byli świadkami ekshumacji masowych mogił polskich oficerów w Katyniu. Dwaj amerykańscy jeńcy, kpt. Donald Stewart i ppłk John Van Vliet, potajemnie, jeszcze w czasie niewoli, poprzez zaszyfrowane wiadomości informowali Waszyngton o zbrodni w Katyniu. Jeńcy raportowali, że zwłoki polskich oficerów znajdowały się w zaawansowanym stanie rozkładu, a rzeczy znajdowane przy nich nie były starsze niż z wiosny 1940 r., co przekonało Amerykanów, że mordu nie mogli popełnić Niemcy.

Szereg dokumentów na ten temat USA ujawniły w 2012 roku. Przemawiają one za tym, że mimo posiadanej wiedzy na najwyższym szczeblu rządu Stanów Zjednoczonych podejmowano działania w celu wyciszenia sprawy i ukrywania odpowiedzialności Sowietów za zbrodnię.

Już po wojnie Stewart przedstawił swoją relację w 1951 r. przed komisją ds. zbrodni katyńskiej powołaną przez Kongres USA, a Van Vliet napisał na ten temat dwa raporty w 1945 i 1950 r., z których pierwszy zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach.

Na konferencji minister kultury Bogdan Zdrojewski poinformuje także o podejmowanych przez instytucje państwa polskiego działaniach na rzecz walki z kłamstwem katyńskim.

Zenon Baranowski

drukuj