fot. PAP/EPA

Pięciotysięczna demonstracja na Ukrainie

Około pięciu tysięcy osób przemaszerowało w poniedziałek ulicami Kijowa domagając się od władz Ukrainy zaprzestania represji politycznych. Akcję zorganizowała opozycja w dniu szczytu unijno-ukraińskiego w Brukseli.

Zwolennicy opozycji pod flagami partii Batkiwszczyna i Swoboda przeszli obok siedzib rządu, Rady Najwyższej (parlamentu) oraz administracji prezydenta Wiktora Janukowycza. Skandowali hasła „Precz z bandą!”, oraz „Uwolnić Julię!”, domagając się m.in. wypuszczenia z więzienia byłej premier Julii Tymoszenko.

Oczekuje się, że sprawa Tymoszenko będzie jednym z głównych tematów brukselskiego szczytu, który poprzedza podpisanie umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE. Bruksela uważa, że będzie to możliwe w listopadzie, jednak wcześniej Kijów powinien udowodnić, że naprawdę chce integracji z UE i podjąć niezbędne dla osiągnięcia standardów europejskich reformy.

Marsz opozycji zakończył się na znanym z czasów pomarańczowej rewolucji 2004 roku głównym placu Kijowa, Majdanie Niepodległości. Odczytano tam apel do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, w którym nawoływano do uznania Ukrainy za państwo stowarzyszone z UE, ale i do zobowiązania władz ukraińskich do spełnienia niezbędnych kryteriów.

Opozycja poprosiła UE o ocenę działań władz wobec Tymoszenko i skazanego na cztery lata więzienia byłego szefa MSW Jurija Łucenki, „których uwięzienie władze wykorzystują jako kartę przetargową w rozmowach ze społecznością europejską”. Po raz kolejny wezwała także UE do wprowadzenia sankcji wobec urzędników winnych naruszania zasad demokracji.

Jeden z przywódców Batkiwszczyny Ołeksandr Turczynow oświadczył, że poniedziałkowy marsz to dopiero początek akcji opozycji, które doprowadzą do usunięcia prezydenta Janukowycza i jego ekipy.

„Jest to pierwszy, duży protest, pierwszy marsz, który jest początkiem wiosennej ofensywy. Gniew i sprzeciw narodu ukraińskiego zmiecie tę bandę już wiosną” – powiedział.

Szef klubu parlamentarnego partii Batkiwszczyna Arsenij Jaceniuk dodał, że Ukraina nie będzie mogła stać się członkiem UE, gdy nadal będzie rządzona przez prezydenta Janukowycza. Dlatego nasze hasło to: „Ukraina z Europą, Ukraina bez Janukowycza” – podkreślił.

PAP/RIRM

drukuj