PE przyjął nowy wieloletni budżet UE

W Strasburgu Parlament Europejski przegłosował Wieloletnie Ramy Finansowe UE na lata 2014-2020. 105,8 mld euro – taką kwotę otrzyma Polska w nowym siedmioletnim budżecie unijnym. Za przyjęciem dokumentu głosowało 537 europosłów, przeciwko było 126, a 19 wstrzymało się od głosu.

Przegłosowany nowy budżet UE zakłada wydatki rzędu 960 mld euro w zobowiązaniach oraz ponad 908 mld euro w rzeczywistych płatnościach na siedem lat. Polska w latach 2014-2020 ze wspólnej kasy otrzyma 105,8 miliardów euro, w tym na politykę spójności 72,9 mld euro, a na politykę rolną 28,5 mld euro.

Europoseł Tomasz Poręba wynik unijnych negocjacji budżetowych ocenia bardzo krytycznie – zwłaszcza w kontekście środków jakie trafią do Polski.

Po pierwsze przegraliśmy kwestie rolnictwa. Pierwsza propozycja 35 miliardów euro dla polskiej wsi, która była na stole negocjacyjnym nie została utrzymana przez rząd Donalda Tuska, skończyło się na 28 miliardach euro. Na Fundusz Spójności również otrzymaliśmy minimum tego, co powinniśmy otrzymać, chociaż biorąc pod uwagę inflacje jest to kwota porównywalna z tą, którą wynegocjował rząd Prawa i Sprawiedliwości na lata 2007-2013 – komentuje europoseł Tomasz Poręba.

Kolejnym zapisem jest warunkowość makroekonomiczna, która jest uzależniona od poziomu deficytu budżetowego i poziomu długu publicznego w danym kraju UE – dodaje eurodeputowany.

Jak wiemy w Polsce deficyt przekracza 3 proc. PKB, jeżeli chodzi o dług publiczny również, konstrukcyjna granica jest zagrożona. Krótko mówiąc jest to bardzo niebezpieczny zapis, który może w przyszłości polskim beneficjentom znacznie utrudniać absorpcje środków unijnych, ponieważ kondycja polskiej gospodarki, wysoki deficyt, dług publiczny będą natychmiast wykorzystywane przez Brukselę, do tego, aby środki dla Polski wstrzymywać – podkreśla europoseł.

Następnym przepisem, na który wskazuje europoseł to tzw. system korekty projektów netto:

W tej perspektywie finansowej można zastępować jeden projekt innym projektem w momencie, kiedy na pewnym etapie realizacji ten projekt jest oceniany przez Brukselę. Krótko mówiąc nie przepadają pieniądze, natomiast w nowych założeniach budżetowych UE nie będzie to możliwe, jeżeli dany projekt na pewnym etapie będzie źle oceniony przez Brukselę, nie będzie mógł zostać zastąpiony przez inny projekt pochodzący z tego samego kraju, więc pieniądze będą przepadać – wyjaśnia euro poseł Tomasz Poręba.

EKR/RIRM

drukuj