fot. wikipedia

W PE odbędzie się dyskusja nt. bezpieczeństwa na postsowieckim terytorium

W podkomisji ds. bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego odbędzie się wysłuchanie publiczne dotyczące bezpieczeństwa na obszarze postsowieckim, zwłaszcza na Białorusi i Ukrainie. Jednym z tematów mają być rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-2017.

Szef MON Antoni Macierewicz zaznacza, że ćwiczenia Zapad-2017 to duże zagrożenie nie tylko dla Polski, ale także dla całej wschodniej flanki NATO.

Minister zwrócił uwagę, iż łącznie w tym manewrach może wziąć udział ponad 100 tys. żołnierzy. Moskwa poinformowała, że będzie to jedynie nieco ponad 12 tys.

W ocenie Antoniego Macierewicza ćwiczenie mają charakter agresywny, a nie defensywny, jak deklarują Rosjanie. Szef resortu obrony zwrócił uwagę, że decyzja o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu podjęto w ostatnim momencie.

– Decyzja o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO była podjęta w ostatnim możliwym momencie. Gdyby nie została podjęta, teraz bylibyśmy zupełnie bezbronni. Dzięki tej decyzji oraz dzięki niebywale szybkiej, bardzo sprawnej – niebywałej na świecie –  realizacji decyzji szczytu NATO – mamy dzisiaj wojska amerykańskie, wojska natowskie nie tylko w Polsce, ale od Estonii po Rumunię. Cały pas wschodniej flanki NATO jest skutecznie broniony – zaznaczył Antoni Macierewicz.

Polska, a także Ukraina, obawiają się, że po ćwiczeniach na Białorusi pozostaną znaczące siły rosyjskie. Może to doprowadzić do zmiany relacji siły między NATO a Rosją. Manewry rozpoczną się 14 września.

Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad odbywają się co dwa lata, na przemian na terytorium jednego z tych dwóch państw.

RIRM

drukuj