fot. Monika Bilska

PE i polski Senat nadal będą debatować nad kwestią reformy sądownictwa w naszym kraju

Senat ma dziś kontynuować prace nad nowelizacją ustaw sądowych. Z kolei Parlament Europejski zagłosuje nad rezolucją w sprawie praworządności w Polsce. To kolejna odsłona sporu o sądownictwo, który toczy się i w Warszawie, i w Strasburgu.

Politycy PiS-u walczyli na dwóch frontach, ponieważ debata o nowelizacji ustaw sądowych toczyła się w polskim Senacie, ale i w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

– Ustawa ta drastycznie obniży poziom sądowej ochrony praw jednostki – mówiła Gabriela Morawska-Stanecka, senator Lewicy.

W odpowiedzi na te słowa minister Zbigniew Ziobro mówił o potrzebie systemu dyscyplinarnego. Przypomniał przykład sędziego, który ukradł wiertarkę, a później mógł dalej orzekać.

– Czy naprawdę uważacie Państwo, że sędzia, który został złapany na gorącym uczynku w biały dzień, na kamerach, może dalej sądzić i w sądzie karnym wymierzać kary innym złodziejom? – pytał minister Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro porównywał polski wymiar sprawiedliwości do systemów innych państw europejskich. Po podobne porównania w Strasburgu sięgał europoseł PiS-u Patryk Jaki – w odpowiedzi na słowa niemieckiej europoseł.

– Dobrze, że pani z Niemiec również się wypowiadała, bo pani mówi, że u nas jest upolityczniony wybór sędziów. Czy pani wie, że w Polsce sędziowie wybierają sędziów, a wie pani, jak są wybierani sędziowie w Niemczech? Całkiem niedawno poseł prosto z Bundestagu został sędzią – powiedział europoseł Patryk Jaki.

Duża część chadeków, socjalistów i liberałów zarzuca polskim władzom naruszenie niezawisłości sądownictwa. W tym gronie byli także europosłowie z Polski.

– Polscy sędziowie tylko dlatego, że chcą wykonywać prawo i działać zgodnie z traktatami, nie mogą być wyrzucani, nie mogą być dyscyplinowani. Unia ma prawo reagować i ma obowiązek reagować wtedy – stwierdził europoseł PO Andrzej Halicki.

Do ostrej wymiany zdań doszło między Radosławem Sikorskim a Beatą Szydło. Europoseł PO zarzucał byłej premier niepublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej – twierdził, że to przeciwko byłej premier toczy się postępowanie w związku z wypadkiem, w którym rządowy samochód zderzył się z fiatem seicento.

– To w jej sprawie toczą się przypadki, takie jak 26 przesłuchań Sebastiana K. – akcentował Radosław Sikorski.

– Przeciwko mnie nie toczą się żadne postępowania sądowe. To jest po pierwsze. Jest pan kłamcą i jest pan niegodny tego, żeby mieć mandat z nadania Polaków – odpowiedziała Beata Szydło.

Europoseł PiS podkreślała, że wymiar sprawiedliwości ma służyć obywatelom, a nie chronić czyjeś przywileje.

– Do tej pory jest reliktem komunistycznego państwa w demokratycznym państwie członkowskim UE – zaznaczyła Beata Szydło.

Po podobne argumenty – tyle że w Polsce – sięgał minister Zbigniew Ziobro. Tłumaczył, że polscy sędziowie mają gwarancję immunitetu, nieodwołalności w trakcie kadencji, a później gwarancję przejścia w stan spoczynku.

– Może należałoby zapytać inaczej, czy to nie jest przypadkiem tak – a mam takie nieodparte wrażenie, jak spotykam się z niektórymi ministrami sprawiedliwości niektórych krajów Europy Zachodniej – że nam Polakom chce się powiedzieć, że Wam mniej wolno – wskazał Prokurator Generalny.

Dziś Senat będzie kontynuował prace nad nowelizacją ustaw sądowych. Parlament Europejski ma przyjąć z kolei rezolucję, która uderzy w polską Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.

TV Trwam News

drukuj