fot. Karolina Sabaj

PE: dziś inauguracja wystawy pt. „Niech futra przejdą do historii”

Organizacje obrońców zwierząt i europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zainaugurują dziś w Parlamencie Europejskim w Brukseli wystawę pt. „Niech futra przejdą do historii”. Wydarzenie ma zwracać uwagę na problem zwierząt hodowanych na futra i zachęcać państwa Unii Europejskiej do wprowadzania zakazu takiej hodowli.

W Polsce toczy się obecnie debata nt. zakazu działalności branży futrzarskiej. W Sejmie znajduje się projekt ustawy w tej sprawie, który cieszy się poparciem dużej części posłów. Zmianom przeciwstawiają się natomiast przedstawiciele hodowców, którzy przekonują, że zarzuty organizacji ekologicznych są nieprawdziwe.

Powodem procedowania ustawy jest działalność zagranicznego lobby, które chce przejąć prężnie działającą polską branżę – powiedział Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Jest to o tyle trudne i szokujące, że uczestniczą w tym niektórzy wyśmienici posłowie PiS. Wydawało się do tej pory, że w ich interesie jest polska gospodarka, natomiast ja myślę, że ich działania podyktowane są – owszem – chęcią dobra zwierząt, ale myślę, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, że są narzędziem w rękach manipulatorów, czyli organizacji ekologicznych, które coraz silniej rozpychają się w Polsce – zaznaczył Szczepan Wójcik.

Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej zwrócił uwagę, że hodowlą zwierząt futerkowych zajmują się głównie małe gospodarstwa rolne, które są źródłem pracy dla osób z mniej rozwiniętych obszarów naszego kraju.

W Polsce, która obok Danii jest europejskim liderem w branży futerkowej, znajduje się ponad 1100 ferm zajmujących się tego typu hodowlą. Według szacunków, likwidacja tego sektora będzie oznaczała zwolnienie ponad 70 tys. osób.

Więcej na ten temat można przeczytać [tutaj].

RIRM

drukuj