fot. flickr.com

Palestyńska Rada Narodowa zbiera się po raz pierwszy od ponad 20 lat

W Ramallah po raz pierwszy od ponad 20 lat zbierze się w poniedziałek parlament Organizacji Wyzwolenia Palestyny, Palestyńska Rada Narodowa, zwołana z inicjatywy prezydenta Mahmuda Abbasa, który chce umocnić swą pozycję wobec napięcia w stosunkach z USA.

Podczas spotkania, które ma potrwać do wtorkowego popołudnia lub nawet do środy, „poruszone zostaną wszystkie ważne problemy”. Jak zapowiedział sekretarz generalny Rady Mohammad Sbeih, jednym z głównych tematów obrad będzie wyznaczone na 14 maja przeniesienie ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy, co oznacza uznanie jej za stolicę Państwa Izrael.

Przedmiotem narady parlamentu OWP, uznawanej przez ponad sto państw świata, będzie również powrót do realizacji porozumienia pokojowego z Oslo poprzez – jak podkreślają organizatorzy spotkania – „większe umiędzynarodowienie tego procesu”.

Powinna to być – według amerykańskiej agencji AP – szansa na rewitalizację palestyńskiego ruchu narodowego, który znajduje się dziś w historycznie najsłabszym momencie, ale także na rozpoczęcie rozmów w sprawie następcy 83-letniego prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa.

Obecnie większość członków 700-osobowej Palestyńskiej Rady Narodowej liczy sobie od 60. do 90. lat.

Jako prawdziwe wyzwanie uczestnicy rozpoczynających się w poniedziałek obrad są zmuszeni potraktować fakt, iż przedstawiciele islamistycznej organizacji Hamas, rządzącej w Strefie Gazy, i innych radykalnych organizacji palestyńskich zapowiedzieli już, że nie wezmą udziału w obradach parlamentu OWP.

„Spotkanie Palestyńskiej Rady Narodowej nie ma ani charakteru ogólnonarodowego, ani nie jest legalne i stanowi wstęp do zaaprobowania niebezpiecznych planów” – twierdzi Salah al-Bardawil, członek biura politycznego Hamasu.

Organizacja kieruje od początku kwietnia demonstracjami mieszkańców Strefy Gazy wzdłuż granicy z Izraelem pod hasłem „Mamy prawo do powrotu na nasze zagrabione ziemie”.

Izraelskie wojsko odpowiada z użyciem ostrej amunicji.

Również Hugh Lovatt, specjalista Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR) zajmujący się sytuacją w Izraelu i na palestyńskich terytoriach okupowanych, przewiduje, że spotkanie w Ramallah posłuży Mahmudowi Abbasowi przede wszystkim do umocnienia własnej pozycji i zmarginalizowania politycznych rywali.

Przywódcy OWP bowiem, jak podsumowuje agencja AP, nieodzowna jest ta konsolidacja jego zwolenników w trakcie bitwy, jaką toczy z administracją Donalda Trumpa.

PAP/RIRM

drukuj