fot. PAP/Rafał Guz

Pakt Społeczny Przeciw Dopalaczom

Dziś w Warszawie premier, ministrowie zdrowia, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych oraz rzecznik praw dziecka, a także przedstawiciele różnych organizacji pozarządowych podpisali Pakt Społeczny Przeciw Dopalaczom.

To jednocześnie początek kampanii, która ma uświadomić, głównie młodym osobom, zagrożenia wynikające z zażywania tych substancji.

Ma to być wielokierunkowa akcja edukacyjna realizowana przez rząd, media, samorząd oraz organizacje pozarządowe.

Poseł Jacek Sasin z sejmowej komisji spraw wewnętrznych zaznacza, że jest to akcja znacznie spóźniona.

– Bardzo żałuję, że trzeba było aż kampanii wyborczej. Mówię tu o takiej kampanii, w której okazuje się że Platforma Obywatelska ma z kim przegrać i rzeczywiście widmo przegranej musiało zajrzeć w oczy PO, żeby Pani Premier i rząd poszli po rozum do głowy i zajęli się poważnie sprawą dopalaczy, bo oczywiście sprawa jest poważna. Mamy przypadki zatruć młodych ludzi tymi środkami mimo, że już od kilku lat mieliśmy zapowiedzi ze strony rządu, że zostały podjęte skuteczne działania, które miały ten problem wyeliminować. Pamiętam wypowiedzi poprzedniego premiera pana Donalda Tuska jak i samej Ewy Kopacz – mówi Jacek Sasin.

W lipcu do szpitali trafiły setki osób po zatruciu narkotykiem o nazwie „Mocarz”. Kika z nich zmarło.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj