P. Jaki: zachowanie HGW ws. reprywatyzacji obraża nasz intelekt

W programie „Dziś wieczorem” na antenie TVP Info wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki podkreślił, że sama zapowiedź powołania komisji reprywatyzacyjnej sprawia, iż na jaw wychodzą rzeczy, o których nikt wcześniej nie pamiętał, a zachowanie w tej sprawie prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz obraża ludzki intelekt. Polityk odniósł się również do sprawy wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Patryk Jaki zaznaczył, że zachowanie prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, która sama złożyła wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wznowienie postępowania ws. zwrotu kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 – należącej m.in. do jej męża – wyraźnie pokazuje, jak bardzo potrzebna jest w tej sprawie komisja weryfikacyjna.

Wystarczy tylko zapowiedzieć powołanie komisji weryfikacyjnej, przed którą nikt nie ucieknie i która ma prawo nakładania milionowych rekompensat, i nagle wszyscy odświeżają sobie pamięć. Nagle się okazuje, że w sprawach, o których nikt nie pamiętał, nagle wszyscy odświeżają sobie pamięć, wychodzą nowe informacje, a prezydent Gronkiewicz-Waltz donosi sama na siebie. To pokazuje, jak bardzo ważne jest to, żeby państwo przestało działać teoretycznie. Żebyśmy pokazali, że państwo przed grupą cwaniaków nie będzie siedziało na kolanach – wskazał wiceszef resortu sprawiedliwości.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że nie wierzy w dobre intencje Hanny Gronkiewicz-Waltz, gdyż na wyjaśnianie tej sprawy miała wystarczająco dużo czasu.

Wszyscy dobrze wiemy, że kamienica, która należy do jej rodziny, została przejęta w wyniku pracy szmalcowników i odebrana zasłużonemu oficerowi Armii Krajowej. Przez tyle lat nic nie widziała, a nagle teraz coś zauważyła. Zachowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz obraża nasz intelekt. Problem polega na tym, że reprywatyzacja w Warszawie jest takim samym problemem jak dziesiątki innych w Polsce. W każdym powiecie znamy taki przypadek, gdzie dochodziło do jakiejś prywatyzacji czy reprywatyzacji, w której tysiące ludzi wyrzucano na bruk. Jakiś cwaniak się dorobił, po drodze klepały to sądy i prokuratury, a nie ma winnych. Potem się mówi, że nie da się nic zrobić. My chcemy tym razem sprawić, że będzie inaczej. Nie będzie tak jak zawsze, że nie da się już nic zrobić. Tym razem przywracamy podstawową funkcję państwu, czyli funkcję sprawiedliwości – mówił Patryk Jaki i dodał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz stanie przed komisją weryfikacyjną i będzie musiała wytłumaczyć się ze wszystkich transakcji.

Wiceminister sprawiedliwości odniósł się również do apelu niektórych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, aby nie prowadzić wszystkich ekshumacji.

Przyjęcie czy odrzucenie tego apelu leży w kwestii prokuratury, ale moim zdaniem prokuratura nie ma innego wyboru, jak tylko odrzucić ten apel. Chciałbym przypomnieć, że sekcja zwłok w Rosji została sfałszowana. Według rosyjskiej sekcji zwłok, śp. Przemysław Gosiewski był wysokim blondynem, mylono ciała ofiar – przecież my to wszystko pamiętamy. Jeżeli chcemy dojść do prawdy na temat katastrofy smoleńskiej, a chcemy, to nie mamy innego wyjścia, jak zacząć od rzeczy podstawowych. Przy każdej katastrofie lotniczej zaczyna się od sekcji zwłok. Jeżeli sekcja zwłok została sfałszowana, to nie ma innego wyjścia, jak tylko wykonać ją raz jeszcze – zaznaczył Patryk Jaki.

Wyjaśnienie katastrofy jest bardzo ważne z punktu widzenia całego narodu – wskazał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Kiedy popełniono przestępstwo w jakimś małym miasteczku np. zgwałcono kobietę, to rodzina nie może się doczekać, żeby państwo wymierzyło sprawiedliwość i doszło do prawdy. Co ja mam powiedzieć, jeżeli państwo nie jest w stanie wyjaśnić największej katastrofy, w której zginął prezydent Polski? Komisja Millera nic nie wyjaśniła. Wszyscy pamiętamy te kłamstwa, które mówili. Przypomnę tylko niektóre elementy tego całego systemu pogardy: oddanie śledztwa Rosjanom, zaginięcie wideo z wieży lotów – co jest jednym z najważniejszych dowodów, kiedy bada się każdą katastrofę lotniczą – te kłamstwa mówiące o trzech podejściach do lądowania czy rzekomo pijanym gen. Błasiku. Ktoś te kłamstwa powtarzał z jakiegoś powodu – wskazał minister.

Polityk odniósł się również do słów lidera KOD-u Mateusza Kijowskiego, który powiedział rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej, że jego Komitet zapewni pomoc tym rodzinom ofiar, które o takową pomoc poproszą.

Gdzie jest pomoc Komitetu Obrony Demokracji dla tysięcy ludzi wyrzucanych z kamienic w ramach reprywatyzacji w Warszawie? Nawet 90-letnie osoby były wyrzucane do piwnicy. Co KOD zrobił w tej sprawie? Oni w ten sposób pokazują, że stoją wyłącznie po jednej stronie sceny politycznej. To tylko pokazuje, kto chce rozliczyć ten cały układ mafijny, który istniał w Warszawie – elity prawnicze, polityczne, urzędnicze i sędziowskie – a kto chce ich bronić. Dlaczego KOD nie zorganizował żadnego marszu, żeby bronić praw wszystkich tych lokatorów, którzy byli wyrzucani na ulice, bo jakaś grupa cwaniaków chciała się dorobić? Gdzie byli ci wszyscy ludzie? – pytał wiceszef resortu sprawiedliwości.

Wtedy, kiedy trzeba bronić zwykłego człowieka, to nigdy ich nie ma. Oni są tylko wtedy, kiedy trzeba bronić własnych przywilejów – podkreślił Patryk Jaki i dodał, że na to nigdy nie będzie zgody.

RIRM

drukuj