fot. PAP/Kalbar

P. Sałek o polityce klimatycznej UE: To powinno być realizowane w sposób rozumny i zrównoważony, aby ludzie nie tracili pracy

Jestem za tym, żeby odnawialne źródła energii się rozwijały, ale mamy też tendencję pewnej grupy osób i rządów, które naciskają na to, żeby decydować się na radykalne odchodzenie od paliw kopalnych. To będzie powodować trudności energetyczne, trudności konkurencyjne i będzie wpływać na nasze portfele. To powinno być realizowane w sposób rozumny i zrównoważony w takim podejściu, aby ludzie nie tracili pracy – mówił Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, komentując w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja unijną politykę klimatyczną.

Już dziesięć krajów Unii Europejskiej popiera wprowadzenie tzw. celu pośredniego w drodze do dekarbonizacji na poziomie 90 proc. do roku 2040.

– Dzisiaj w Unii Europejskiej rzeczywiście dyskutuje się na ten temat, mówi się o tzw. celach pośrednich. (…) Na tę chwilę sprawa jest dyskutowana, chociaż zapowiedzi ze strony rządu były bardzo ambitne i pojawiły się deklaracje, że Polska będzie popierać ten cel. Później z tej wypowiedzi się wycofano, nastąpiło pewne zaniechanie (tak bym to nazwał) w ujęciu tego, jak tę sprawę komunikuje rząd – powiedział Paweł Sałek.

Zdaniem polityka kwestia ta stanowi duży problem, ponieważ restrykcyjne normy dotyczące zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych i przymuszanie do zastępowania konwencjonalnych źródeł energii odnawialnymi prowadzić będą do drastycznego zwiększenia kosztów produkcji, ograniczenia konkurencyjności gospodarki europejskiej i spotęgowania problemów związanych z bezrobociem.

Warto zaznaczyć, że same inwestycje w odnawialne źródła energii nie są niczym złym, ale tempo transformacji energetycznej powinno być dostosowane do możliwości poszczególnych państw.

– Jestem za tym, żeby odnawialne źródła energii się rozwijały, ale mamy też tendencję pewnej grupy osób i rządów, które naciskają na to, żeby decydować się na radykalne odchodzenie od paliw kopalnych. To będzie powodować trudności energetyczne, trudności konkurencyjne (mówię tutaj o Polsce i całej Unii Europejskiej) i będzie wpływać na nasze portfele – zwrócił uwagę wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Restrykcyjna polityka klimatyczna Zielonego Ładu nie dotyka wyłącznie energetyki, ale (bezpośrednio lub pośrednio) wszystkich sektorów gospodarki.

– Poprzez te zapisy administracyjne jest ograniczana konkurencyjność i to powoduje bardzo poważne konsekwencje. To powinno być realizowane w sposób rozumny i zrównoważony w takim podejściu, aby ludzie nie tracili pracy. Myślę tutaj o kompleksach wydobywczo-energetycznych, jak Turów czy Bełchatów, o całym Górnym Śląsku – stwierdził poseł PiS.

Zielony Ład jest szkodliwy przede wszystkim z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, jednak rozwiązania forsowane przez władze unijne mają też negatywny wpływ na bezpieczeństwo militarne, ponieważ sektor hutnictwa, kluczowy dla produkcji broni (zwłaszcza czołgów, pojazdów opancerzonych i artylerii), również jest objęty restrykcjami klimatycznymi.

– Polska musi się zbroić, musi dbać o swoje bezpieczeństwo – stwierdził rozmówca Radia Maryja.

Paweł Sałek ocenił, że władze unijne nie zauważają problemów dotyczących szczególnie krajów przyfrontowych, których różne sektory bezpieczeństwa (militarne, energetyczne czy żywnościowe) są zagrożone.

– Moja obawa jest taka, że nie będzie zdroworozsądkowego i realnego podejścia do problemów środowiskowych. Trzeba też sobie powiedzieć, że Europa nie rozwiąże wszystkich problemów klimatycznych na świecie, bo to jest problem globalny, czyli całego świata – od Australii po Stany Zjednoczone. (…) Inne kraje zupełnie inaczej do tego podchodzą, tam nie ma obciążeń klimatycznych, podatkowych albo quasi-podatkowych, chociaż trzeba powiedzieć, że te kraje wiele robią dla rozwoju odnawialnych źródeł energii czy ograniczenia emisji gazów cieplarnianych – tak jak Polska, bo Polska (…) od dekad realizuje ścieżkę ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Jesteśmy krajem, który realizuje to w sposób poprawny. Mamy się czym pochwalić – mówił wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

W odniesieniu do polityki klimatycznej często mówi się o „dokręcaniu śruby”.

– Mówiąc żartobliwie i w pewnej przenośni, śruba jest cały czas dokręcana, ale w pewnym momencie – jak już mówimy o śrubie – „gwint” się zerwie. (…) Może dojść do sytuacji, że w pewnym momencie jakieś grupy społeczne tego nie wytrzymają. Nie wytrzymają tego górnicy, nie wytrzymają tego energetycy. Rolnicy już wyszli na ulice i zapowiadają, że protesty będą trwać dalej, dopóki ten problem się nie rozwiąże. Natomiast ten problem musi być rozwiązany na poziomie europejskim – zaznaczył poseł PiS.

Przeciwko polityce Zielonego Ładu rolnicy będą protestować już w czwartek. Manifestacje odbędą się w całej Polsce, bezpośrednio pod biurami posłów, senatorów i europarlamentarzystów.

Całość rozmowy z Pawłem Sałkiem jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj