Nadal można składać podpisy pod wnioskiem o referendum w obronie Lasów Państwowych
Trwa ogólnopolska zbiórka podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie obrony Lasów Państwowych. Pełnomocnik inicjatywy referendalnej, poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości, poinformował, że akcja przebiega bardzo dobrze. Polityk zaapelował o dalsze zaangażowanie i kontynuowanie zbiórki.
– Obywatele muszą stanąć w obronie swojego majątku (…), aby mogli swobodnie chodzić do lasu” – podkreślił Paweł Sałek, apelując o dalsze zaangażowanie w trwającą zbiórkę podpisów pod obywatelskim wnioskiem o [referendum ws. obrony Lasów Państwowych].
Pomysł przeprowadzenia referendum jest odpowiedzią na działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które mogą doprowadzić do upadku polskiego modelu leśnictwa. Władze resortu planują m.in. wyłączenia kolejnych obszarów ze zrównoważonej gospodarki. Warto zauważyć, że dzieje się to pod szczytnymi hasłami ochrony przyrody.
– Problem jest dzisiaj bardzo poważny ze względu na to, że te nierozsądne, nierozumne i wadliwe decyzje ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska w postaci nielegalnego moratorium, w postaci jakichś pomysłów lasów społecznych, następnych tysięcy hektarów związanych z ochroną tzw. rezerwatową, czy euro-ścisłą jakimiś starolasami. Tych definicji mnoży się dzisiaj tyle, że ja tyle definicji związanych z ochroną przyrody w życiu nie widziałem. Problem polega na tym, że dzisiaj to, co się dzieje na poziomie legislacyjnym, jest robione poniżej ustawy, dlatego że resort środowiska wie o tym, że każda propozycja zmiany ustawy o ochronie przyrody i zmiany ustawy o lasach będzie zakwestionowana przez pana prezydenta Andrzeja Dudę – zwrócił uwagę Paweł Sałek.
Poseł PiS przypomniał w tym kontekście, że obywatelski kandydat na prezydenta Polski, Karol Nawrocki, także opowiada się za dotychczasowym modelem leśnictwa. Z inicjatywą przeprowadzenia referendum wyszło Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. Jana Szyszko.
Sejm będzie musiał rozpatrzyć wniosek, jeżeli poprze go co najmniej 500 tys. osób. W referendum Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie, czy są za utrzymaniem dotychczasowych zasad prowadzenia gospodarki leśnej.
RIRM



