P. Lisiecki: Rafał Trzaskowski dał wolną rękę swoim urzędnikom w Warszawie, którzy w bezduszny sposób podchodzą do lokatorów mieszkań komunalnych
Rafał Trzaskowski kompletnie nie interesuje się Warszawą. On jest gdzieś myślami w Brukseli albo w Pałacu Prezydenckim. Natomiast w Warszawie dał wolną rękę swoim urzędnikom, którzy, mam nieodparte wrażenie, podchodzą w bardzo bezduszny sposób do chociażby lokatorów mieszkań komunalnych. Przykładem jest tutaj sprawa Marszałkowskiej 66 – mówił Paweł Lisiecki z Prawa i Sprawiedliwości, członek komisji reprywatyzacyjnej, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
Paweł Lisiecki odniósł się do ostatniej debaty prezydenckiej. Jedną z prowadzących była Dorota Wysocka-Schnepf – znana ze swojego mocnego zaangażowania po stronie koalicji rządowej, a także atakowania środowisk prawicowych. Krzysztof Stanowski, komentując pojawienie się żony dyplomaty awansowanego przez rząd Donalda Tuska, nazwał ją „arcykapłanką propagandy”.
🗣️ @K_Stanowski zwraca się bezpośrednio do Doroty Wysockiej-Schnepf. Oglądajcie do końca! pic.twitter.com/h0HrrM2a3T
— OficjalneZero (@OficjalneZero) May 12, 2025
Jak wskazał Paweł Lisiecki, Rafałowi Trzaskowskiemu postanowiono zrobić cieplarniane warunki i wybrano panią Dorotę Wysocką-Schnepf wbrew sztabom, które protestowały.
– TVP w likwidacji i kierownictwo postanowiło postawić na swoim. I wynik mamy. Moim zdaniem wielka kompromitacja. Mało tego, okazało się jeszcze dodatkowo, że pytania niektórzy znali wcześniej. W związku z czym to dodatkowo pokazuje, jaki był cel tej debaty. Cel nie był taki, aby była możliwość wymiany poglądów, co jedynie doprowadzenie do tego, żeby Rafał Trzaskowski był osobą pokazaną w dobrym świetle. Na szczęście się to nie udało – podkreślił Paweł Lisiecki.
Rafał Trzaskowski przekonywał, że wszystkie nowe ograniczenia, które się pojawiają w Warszawie – związane m.in. z polityką klimatyczną – to wina poprzedniego rządu. Rafał Trzaskowski – jak zaznaczył gość TV Trwam – w tej kampanii zmieniał zdanie praktycznie co tydzień.
– Obawiam się, że jeżeli zostałby prezydentem, mógłby do poglądów głoszonych jeszcze jakiś czas temu po prostu wrócić i realizować agendę liberalno-lewicową, co w moim przekonaniu dla Polski nie jest właściwym rozwiązaniem. Była mowa o Zielonym Ładzie. W Warszawie realizuje bardzo postępową liberalno-lewicową agendę, która moim zdaniem bije w finanse warszawiaków, szczególnie tych najuboższych. Mało tego, on prowadzi politykę taką, że z jednej strony wspiera aktywistów, chociażby Ostatnie Pokolenie, które korzysta z lokalu w centrum Warszawy, a z drugiej strony daje dosyć duże pole do popisu deweloperom, którzy z kolei odwdzięczają mu się poprzez wpłaty na jego konto wyborcze. Tak niestety wygląda Warszawa – zwrócił uwagę Paweł Lisiecki z Prawa i Sprawiedliwości.
Kandydat Platformy Obywatelskiej przekonywał, że pakiet migracyjny nie wejdzie w życie. Jednak w tej kwestii również nie ma utwierdzonych poglądów.
– Rafał Trzaskowski w tej kampanii jest taką wypadkową doradców PR-owych, osób zajmujących się sondażami. Oni patrzą, co w danym momencie jest w sondażach i Rafał Trzaskowski stara się z tym trendem złapać wiatr w żagle – wskazał.
W trakcie debaty prezydenckiej przygotowanej przez nielegalnie przejętą telewizję publiczną w likwidacji Rafał Trzaskowski wrócił do sprawy kawalerki w Gdańsku. W odpowiedzi Karol Nawrocki wytknął mu wniosek o eksmisję rodziny z 6-letnim dzieckiem. Kandydat Platformy Obywatelskiej powiedział nieprawdę. Przekonywał, że ratusz nie ma ze sprawą nic wspólnego. [czytaj więcej]
.@NawrockiKn nagrał film, w który opowiada historię Pana Jerzego, historię sąsiedzkiej pomocy człowiekowi w potrzebie. „Cały aparat służb i państwa Tuska chce mnie zniszczyć, ale ja się ich nie boję. Nic mnie nie złamie” – zaznaczył Karol Nawrocki.https://t.co/aSG68Rwqxs
— Radio Maryja (@RadioMaryja) May 13, 2025
Trzaskowski eksmituje rodzinę z 6-letnim dzieckiem, a na naszą konferencję z @sjkaleta wysyła swojego nieformalnego członka sztabu — znanego hejtera, zadymiarza i obrońcę.
Zresztą oceńcie sami👇#Eksmisja6latka pic.twitter.com/6OkW7tFtlS— Andrzej Śliwka 🇵🇱 (@SliwkaAndrzej) May 13, 2025
Paweł Lisiecki przypomniał, jak wyglądały działania reprywatyzacji mieszkań w Warszawie za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wskazał, że obecnie „mafia reprywatyzacyjna zaczyna podnosić łeb”.
– Generalnie tych kamienic, które zostały – sprywatyzowane czy zreprywatyzowane to złe słowo – ukradzione, bądź wyłudzone, to w Warszawie było prawie tysiąc. W związku z czym, na takie miasto to bardzo, bardzo dużo (…). To, co przechodzili ludzie w kamienicach, przynajmniej w części, bo w niektórych przypadkach do tego nie dochodziło, ale w części przypadków, szczególnie tam, gdzie mieliśmy do czynienia z bezdusznymi ludźmi, którzy odzyskiwali te kamienice w konkretnych celach, to tam nie patyczkowano się z lokatorami. Przykładem tego jest chociażby pani Jolanta Brzeska – mówił Paweł Lisiecki.
Dodał, że Rafał Trzaskowski kompletnie nie interesuje się Warszawą.
– On jest gdzieś myślami w Brukseli albo w Pałacu Prezydenckim. Natomiast w Warszawie dał wolną rękę swoim urzędnikom, którzy, mam nieodparte wrażenie, podchodzą w bardzo bezduszny sposób do chociażby lokatorów mieszkań komunalnych. Przykładem jest tutaj sprawa Marszałkowskiej 66 – podkreślił gość TV Trwam.
radiomaryja.pl



