Z. Bogucki o nielegalnym finansowaniu kampanii wyborczej R. Trzaskowskiego: Mamy do czynienia z uderzeniem w wolność wyborów i swobodę podejmowania decyzji oraz z dezinformacją, która była siana w sieci
Mamy do czynienia de facto z uderzeniem w wolność wyborów i swobodę podejmowania decyzji oraz z dezinformacją, która była siana w sieci, a wszystkie instytucje odpowiadające za przestrzeganie i respektowanie prawa, ale także za bezpieczeństwo wewnętrzne, bo mówimy o wyborze prezydenta Rzeczypospolitej, właściwie nic w tej sprawie nie zrobiły – mówił Zbigniew Bogucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W niedzielę, 18 maja, odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, w której największą liczbę głosów uzyskał Rafał Trzaskowski (31,3 proc), natomiast drugie miejsce zajął Karol Nawrocki z wynikiem 29,5 proc. Obaj kandydaci na prezydenta rozpoczęli kampanię przed drugą turą wyborów, która odbędzie się 1 czerwca br. Przed wyborami wyszło na jaw nielegalne finansowanie kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego, dodatkowo podczas pierwszej tury wyborów, były przypadki łamania ciszy wyborczej, między innymi przez parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej.
– Dopóki rządzi Donald Tusk i jego ekipa, żadne konsekwencje, w tym natury karno-prawnej, nie zostaną wyciągnięte. Być może będą udawać, że prowadzą jakieś postępowanie, że coś wyjaśniają, że może kogoś przesłuchają, że może podejmują jakieś działania, ale tak naprawdę jest to takie typowe pozorowanie ruchów, tak, żeby tylko pokazać, że coś się dzieje, a w istocie nie ma żadnej woli i chęci wyjaśnienia żadnej z tych spraw. Poczynając od sprawy złamania ciszy wyborczej przez pana wiceministra sprawiedliwości, co jest dość ośmieszające dla kogoś, kto jest posłem i w dodatku wiceministrem sprawiedliwości, a więc człowiekiem odpowiedzialnym za sektor funkcjonowania administracji państwowej, który związany jest właśnie z przestrzeganiem prawa, a sam tego prawa nie przestrzega. Ponadto mamy do czynienia z największą w historii aferą, dotyczącą nielegalnego finansowania kampanii wyborczej – wskazał Zbigniew Bogucki.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że dziennikarze jednego z prywatnych portali ujawnili – w ramach śledztwa dziennikarskiego – że setki tysięcy złotych poszły na kampanię w internecie, polegającą na uderzeniu w kandydatów prawicowych i konserwatywnych – przede wszystkim Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena – i to wszystko działo się jeszcze przed niedzielą, a więc przed pierwszą turą wyborów.
– Setki tysięcy złotych, które nie pochodzą z Komitetu Wyborczego, ale są środkami niewiadomego pochodzenia. Dodatkowo jest olbrzymie prawdopodobieństwo, że są to środki, które pochodzą z zagranicy. Mamy więc do czynienia de facto z wpływem czynników zagranicznych, a na pewno z nielegalnym wpływem na wynik kampanii wyborczej, bo jeżeli setki tysięcy złotych zostały wydane, żeby produkować propagandę taką, jak czarny PR, obrzydzający kandydatów prawicowych, to nie jest to bez wpływu na wynik wyborów – wskazał polityk.
Gość Radia Maryja zaznaczył, że jeden z tych podmiotów prowadził działania hejterskie, czarną i brudną kampanię, natomiast drugi podmiot prowadził działania o charakterze wspierającym Rafała Trzaskowskiego.
– NASK, czyli instytucja, która odpowiada za bezpieczeństwo w sieci, między innymi za to, żeby wybory były równe, uczciwe, żeby nie było nielegalnego wpływu w ramach tej przestrzeni internetowej, która dzisiaj ma olbrzymie znaczenie i oddziaływanie na to, jak Polacy, jak wyborcy, postrzegają danego kandydata, właściwie nie zrobili w tym zakresie nic. Dopiero kiedy wiadomo było, że jeden z portali dziennikarskich opublikuje te informacje, to wtedy dopiero uruchomił się NASK, ale to było już za późno. Co więcej, stanowisko NASK było niezgodne z rzeczywistością, dlatego, że komunikat głosi, iż działania o charakterze dezinformacji dotyczyły trzech kandydatów, w tym Rafała Trzaskowskiego. W istocie jednak dotyczyło tylko Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena – mówił Zbigniew Bogucki.
Dodał, że jest to przerażające, że ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ani policja, ani prokuratura, ani Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, ani już wspomniany NASK, właściwie nie działają w tej sprawie.
– Mamy do czynienia de facto z uderzeniem w wolność wyborów i swobodę podejmowania decyzji oraz z dezinformacją, która była siana w sieci, a wszystkie instytucje odpowiadające za przestrzeganie i respektowanie prawa, ale także za bezpieczeństwo wewnętrzne, bo mówimy o wyborze prezydenta Rzeczypospolitej, właściwie nic w tej sprawie nie zrobiły – akcentował poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Zbigniewa Boguckiego dostępna [tutaj].
Radiomaryja.pl



