fot. PAP/EPA

W tureckiej Antalyi rozpoczyna się dwudniowe spotkanie szefów dyplomacji państw NATO

W tureckiej Antalyi rozpoczyna się dwudniowe, nieformalne spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw NATO w formacie Rady Północnoatlantyckiej. Rozmowom przewodniczyć będzie sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte. Polskę będzie reprezentował szef MSZ Radosław Sikorski.

Choć według programu głównym tematem rozmów szefów MSZ mają być przygotowania do zbliżającego się szczytu Sojuszu w Hadze, spotkanie rozpocznie się dzień przed zaplanowanymi na czwartek rozmowami między Rosją a Ukrainą w Stambule.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził gotowość do udziału w negocjacjach, podkreślając, że obecność prezydenta Rosji, Władimira Putina, będzie świadczyć o chęci zakończenia wojny. Z kolei jego nieobecność może sugerować odwrotne intencje. Zełenski oświadczył też, że chce wynegocjować bezwarunkowe, 30-dniowe zawieszenie broni na spotkaniu twarzą w twarz z Putinem.

Choć wcześniej, w poniedziałek, prezydent USA Donald Trump sugerował, że do Turcji wybierze się przywódca Rosji Władimir Putin, to jak dotąd Kreml nie określił, kto będzie reprezentował Rosję.

Sam Donald Trump nie weźmie udziału w rozmowach w Stambule, mimo jego wcześniejszych sugestii na ten temat. Stronę amerykańską mają reprezentować sekretarz stanu Marco Rubio oraz specjalni wysłannicy – Steve Witkoff i Keith Kellogg.

Spotkanie w Antalyi ma przygotować Sojusz do szczytu w Hadze, który zaplanowano na koniec czerwca. Rozmowy przywódców NATO w holenderskiej stolicy mają być przełomowe, bo wyznaczą kierunki rozwoju organizacji w obliczu wyzwań dla bezpieczeństwa.

Sojusz uważa, że Rosja, która produkuje coraz więcej broni, stanowi rosnące zagrożenie dla Zachodu. W reakcji na to państwa NATO planują zwiększenie wydatków na obronność.

Obecny cel NATO, do którego sojusznicy zobowiązali się w 2014 roku podczas szczytu w Walii, to wydawanie co najmniej 2 proc. PKB na obronę. Dziś nikt w stolicach państw Europy i Ameryki Północnej nie ma jednak wątpliwości, że to za mało.

Donald Trump zażądał podniesienia celu do 5 proc., co spotkało się z mieszanymi reakcjami wśród państw członkowskich. Dla części krajów tzw. wschodniej flanki NATO, w skład której wchodzą Polska i kraje bałtyckie, jest to cel do zaakceptowania, bo już teraz wydają one niewiele mniej na swoją obronę. Dla wielu państw zachodniej Europy, np. Hiszpanii, żądanie Trumpa jest z kolei trudna do przyjęcia.

Rutte, w reakcji na to, na początku maja zaproponował członkom Sojuszu kompromis: zwiększenie celu wydatków na obronę do 3,5 proc. PKB i przeznaczenie kolejnych 1,5 proc. na inne obszary związane z bezpieczeństwem, takie jak infrastruktura czy cyberbezpieczeństwo.

„Prezydent Trump nie zrezygnuje z żądania, by sojusznicy wydawali 5 proc. PKB na obronność” – powiedział we wtorek na konferencji prasowej ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker.

Dodał jednak, że na poczet tej kwoty można zaliczać szersze wydatki związane z bezpieczeństwem.

Tematem szczytu w Hadze ma być także planowane zwiększenie zapasów broni i sprzętu w państwach NATO oraz realizacja wspólnych projektów w przemyśle obronnym. Przywódcy w stolicy Holandii mają również rozmawiać o kontynuacji i rozszerzeniu wsparcia dla Ukrainy. Oczekuje się, że poruszony zostanie temat przyszłego członkostwa tego kraju w Sojuszu.

Trzeci temat szczytu w Hadze, to adaptacja do nowych zagrożeń. NATO chce być bardziej odporne na cyberataki i akty sabotażu, bo ich rosnąca liczba sprawia, że zagrożenie dla państw Sojuszu rośnie. Reakcją na to ma być m.in. zacieśnienie współpracy z przemysłem obronnym oraz budowa globalnych partnerstw, m.in. w regionie Azji i Pacyfiku.

Rubio, który w Antalyi będzie reprezentował USA, wielokrotnie podkreślał potrzebę sprawiedliwego podziału obciążeń obronnych w ramach NATO. Chodzi o to, aby Europa zobowiązała się do większego wkładu w obronność Zachodu. Ten temat ma być również żywo dyskutowany na spotkaniu w Hadze.

Rozmowy w Antalyi mają rozpocząć się w środę późnym popołudniem i zakończyć w czwartek wczesnym popołudniem konferencją prasową sekretarza generalnego NATO.

Rada Północnoatlantycka to najważniejszy organ decyzyjny NATO. Stanowi podstawową platformę konsultacyjną dla państw członkowskich w kwestiach dotyczących ich bezpieczeństwa.

PAP

drukuj