fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Ostatnie pożegnanie Teofila Jurka

Rodzina oraz władze państwowe i samorządowe pożegnały dziś Teofila Jurka, żołnierza 31. Pułku Strzelców Kaniowskich broniącego Polski w 1939 roku.

Msza św. żałobna odbyła się w kościele św. Wojciecha w Sieradzu. Eucharystii przewodniczył ks. ppłk Mariusz Śliwiński. W uroczystościach wziął udział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Szczątki żołnierza znaleziono po 76 latach. Jego identyfikację umożliwił znaleziony przy nim nieśmiertelnik – mówi Maciej Milak, członek Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Łodzi, który nadzorował prace ekshumacyjne.

– Ten żołnierz dzięki temu, że odnaleziono ten identyfikator jest pochowany z imieniem i nazwiskiem. Muszę powiedzieć, że niestety takiego szczęścia nie mieli jego koledzy, którzy spoczywają w zbiorowym grobie. Uroczystość odbyła się przy udziale Kompani Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, orkiestry przy udziale różnych stowarzyszeń historycznych, m.in. Strzelców Kaniowskich. Była to bardzo podniosła uroczystość, gdyż – według mojej oceny – był to najprawdopodobniej ostatni poległy żołnierz, który zszedł z pola bitwy po 76 latach – zwrócił uwagę Maciej Milak.

Po Mszy św. kondukt żałobny w asyście Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, orkiestry wojskowej i pocztów honorowych przeszedł na pobliski cmentarz.

Teofil Jurek pochodził z Guzewa pod Rzgowem i urodził się w 1910 roku. Poległ w okolicach Mnichowa pod Sieradzem w wyniku niemieckiego ostrzału artyleryjskiego.

RIRM


drukuj