PAP/Łukasz Gągulski

Opozycja przeciwna waloryzacji 500 plus

Politycy opozycji atakują Prawo i Sprawiedliwość za propozycję waloryzacji świadczenia 500 plus. Zarzucają rządzącym populizm, hipokryzję i zadłużanie Polski. Z drugiej strony Donald Tusk proponuje szybkie przyjęcie podwyżki i chce zwiększyć kwotę wolną od podatku do 60 tys. złotych.

Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej PiS obiecał podniesienie świadczenia 500 plus do 800 plus. Nie spodobało się to opozycji.

– Przed wyborami on wszystko wszystkim obieca – stwierdził przewodniczący Polski 2050, Szymon Hołownia.

Przewodniczący PO, Donald Tusk, który przed rokiem 2015 przekonywał, że środków na 500 plus nie będzie, dziś mówi o propozycji Jarosława Kaczyńskiego w następujący sposób:

To nie jest żaden podarek ze strony władzy. Tę prawdę przecież wszyscy rozumiemy, że te pieniądze pochodzą z podatków, a nie kieszeni Kaczyńskiego. Z podatków, które płacicie wy wszyscy, to znaczy ludzie, którzy pracują – podkreślał lider Platformy Obywatelskiej.

W ubiegłym tygodniu były premier obrażał Polaków korzystających z programów socjalnych.

– Królami życia są ci, którzy chleją, biją swoje dzieci, biją kobiety i pracą się nie zhańbili od wielu, wielu lat – wymarzona polityczna klientela dla władzy – mówił, krzywdząco generalizując.

Świadczenie na dzieci było sztandarową obietnicą Prawa i Sprawiedliwości, którą partia rządząca zrealizowała z powodzeniem. Po wprowadzeniu programu środowiska liberalne straszyły, że zniechęca on matki do pracy. Tymczasem niemal 7,5 mln kobiet w wieku produkcyjnym, czyli 64 proc., pracuje obecnie zawodowo.

– To jest absolutny rekord III Rzeczpospolitej. Wbrew różnym dotychczasowym wróżbitom stało się coś dokładnie odwrotnego – oznajmił premier Mateusz Morawiecki.

Po ośmiu latach PiS zwaloryzuje świadczenie 500 plus do 800 złotych. Jego podwyższenie to koszt około 24 mld zł rocznie. Politycy partii rządzącej przekonują, że znajdą środki w budżecie, a propozycja waloryzacji 500 plus była konsultowana z ministerstwem finansów i Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

– Wszystko będzie dokładnie przedstawione przy przedstawianiu projektu, bo trzeba będzie zmienić, znowelizować ustawę – poinformował sekretarz generalny PiS, Krzysztof Sobolewski.

We wtorek rząd  rozpocznie prace nad odpowiednimi przepisami, które Prawo i Sprawiedliwość chce uchwalić jeszcze przed końcem tej kadencji Sejmu. Wyższe świadczenie ma być wypłacane od 1 stycznia przyszłego roku. Według premiera nie będzie miało wpływu na poziom inflacji.

– Już teraz miesiąc po miesiącu inflacja będzie spadała, a w końcówce tego roku może być w bardzo mocnym trendzie spadającym – powiedział Mateusz Morawiecki.

Koszt podwyżki świadczenia wynosi około 0,8 proc. PKB Polski.

– Nie jest to na tyle istotna kwota w ramach całej gospodarki, która miałaby generalnie wpływać na inflację – ocenił ekonomista, dr Krystian Mieszkała.

Tymczasem Konfederacja przypomina rządzącym brak konsekwencji i deklaruje swój sprzeciw dla 800 plus.

– Jarosław Kaczyński już w zeszłym roku, kiedy padła propozycja ze strony totalnej opozycji, aby podwyższyć świadczenie 500 plus do 700 zł, nazywał to podwyżką proinflacyjną, a teraz chce to podnieść do 800 zł, więc jest hipokrytą – mówił poseł Michał Urbaniak z Konfederacji.

Z kolei Lewica podkreśla, że program 500 plus nie spełnił najważniejszego zadania, który stawiało przed nim Prawo i Sprawiedliwość – poprawy dzietności w Polsce.

– Od ośmiu lat rodzi się co raz mniej Polek i Polaków w naszym kraju. Zeszły rok był rekordowy, bo urodziło się najmniej od wybuchu II wojny światowej – wskazał poseł Lewicy Paweł Krutul.

Na ofertę programową PiS odpowiedział już Donald Tusk. Szef PO zaproponował szybkie przyjęcie podwyżki świadczenia jeszcze przed 1 czerwca, czyli Dniem Dziecka.

– Przegłosujmy tego samego dnia kwotę wolną od podatku w wysokości 60 tys. zł rocznie – powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Rodzą się pytania o wiarygodność tych deklaracji. Politolog, dr Aleksander Kozicki przypomniał, że PiS – w przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej – wywiązało się z większości złożonych obietnic.

– Opozycja deklarowała wiele razy  poprzez usta prominentnych polityków, iż pieniędzy nie ma i nie będzie. Dlatego powstaje pytanie: jeżeli opozycja zadeklaruje program prospołeczny, to na ile taka deklaracja zostanie potraktowana jako wiarygodna przez społeczeństwo polskie – zwrócił uwagę ekspert.

Ze świadczenia Rodzina 500 plus korzysta ponad 6,5 mln dzieci.

TV Trwam News

drukuj