Ojciec Święty zadowolony z przebiegu pielgrzymki

Ojciec Święty jest bardzo zadowolony z przebiegu pielgrzymki. Chciał
uzyskać
dokładnie to, co się tutaj dzieje – powiedział w sobotę Joaquin Navarro-Valls.
Papieżowi chodziło przede wszystkim o to, aby jego wizyta była podążaniem "szlakiem
wiary". Rzecznik Stolicy Apostolskiej podkreślił świetny kontakt pomiędzy
Papieżem a słuchającymi go Polakami. W spotkaniu uczestniczył również m.in. szef
rządu Kazimierz Marcinkiewicz.

Joaquin Navarro-Valls, odnosząc się do inspiracji, z jakich doszło do polskiej
pielgrzymki Benedykta XVI, wyjaśnił, że Ojciec Święty "czuł taką potrzebę,
by odwiedzić miejsca swojego wielkiego Poprzednika, Jana Pawła II". Dodał,
że obecny Papież osobiście poprosił metropolitę krakowskiego ks. kard. Stanisława
Dziwisza, aby pokazał mu miejsca, gdzie Jan Paweł II mieszkał jeszcze jako młody
biskup krakowski. – To świadczy o relacji, jaka ich łączyła – zaznaczył rzecznik.
Przypomniał też, że ks. kard. Joseph Ratzinger, odwiedzając Jana Pawła II tuż
przed jego śmiercią, skierował do niego następujące słowa: "Ojcze Święty,
jestem Tobie wdzięczny za to wszystko, czego uczyłem się od Ciebie przez 25 lat".
– Nie kłopoczmy się o to, bo tym problemem będzie się musiał zająć przyszły Papież
– tak rzecznik Watykanu zrelacjonował odpowiedź, jakiej udzielił mu podczas uroczystości
pogrzebowych Jana Pawła II ks. kard. Joseph Ratzinger, pytany o radę, jak ma
odpowiadać na pytania dziennikarzy o szybką beatyfikację zmarłego Papieża Polaka.
– Nie przewidział, że to on sam wkrótce będzie się musiał zmierzyć z tą sprawą
– wspomniał z uśmiechem na twarzy Navarro-Valls. – Gdy został Papieżem, niezwłocznie
podjął decyzję w tej sprawie, a mnie powiedział, że chyba nie trzeba będzie czekać
obowiązkowych zazwyczaj pięciu lat na beatyfikację – dodał rzecznik.
Joaquin Navarro-Valls poinformował dziennikarzy, że pierwotnie w planach wizyty
Ojca Świętego nie było Auschwitz. Papież sam poprosił o możliwość przybycia do
tego miejsca, stwierdził wręcz, że nie może się tam nie udać. Dyrektor Biura
Prasowego Stolicy Apostolskiej podkreślił, że Jan Paweł II odwiedził Auschwitz
jako syn Narodu Polskiego, Benedykt XVI jedzie tam natomiast jako syn narodu
niemieckiego i "jest to znaczące samo w sobie". Poradził dziennikarzom,
aby bardzo uważnie przeczytali od początku do końca przemówienie, które Papież
wygłosi w obozie. – Będzie to nadzwyczajna synteza wielu elementów historycznych,
teologicznych i ludzkich, którą Papież napisał sam od początku do końca – dodał
Navarro-Valls, przypominając, że Joseph Ratzinger odwiedzi były obóz koncentracyjny
po raz trzeci.
– Tak serdeczne i gościnne przyjęcie, z jakim spotkał się Papież, będzie miało
niewątpliwie bardzo pozytywny wpływ na stosunki międzynarodowe Polski – tak premier
Kazimierz Marcinkiewicz, który również uczestniczył w krakowskiej konferencji
prasowej rzecznika Watykanu, odpowiedział na pytanie o znaczenie wizyty dla stosunków
polsko-niemieckich. Premier wyraził także zadowolenie z reakcji i uczestnictwa
Polaków w pielgrzymce. Podkreślił znaczenie homilii, którą Benedykt XVI wypowiedział
do Polaków podczas Mszy św. na placu Piłsudskiego w Warszawie. Dodał, że cieszy
się z piątkowego deszczu, bo "wiarę wykuwa się w warunkach trudnych".
Zdaniem premiera, istotne były też słowa wypowiedziane do kapłanów i osób konsekrowanych,
ponieważ to dzięki nim możemy trwać w wierze.
Dziennikarze pytali Joaquina Navarro-Vallsa, od kiedy Benedykt XVI uczy się języka
polskiego.
Rzecznik nie umiał jednak dokładnie odpowiedzieć na to pytanie. Podkreślił, że
na początku pontyfikatu Ojciec Święty nie uczył się systematycznie, ponieważ
był bardzo zajęty. – Pod koniec lipca ubiegłego roku powrócił (do nauki). Widziałem,
jak ćwiczył – powiedział Navarro-Valls. Ocenił, że Papież "poświęcił bardzo
wiele wysiłku nauce polskiego, myśląc o swojej pielgrzymce do Polski". Dodał,
że reakcja ludzi świadczy o tym, że mu się to udało.

Magdalena M. Stawarska

drukuj