Odebrano im dzieci. Coraz więcej telefonów od rodziców

Już 300 porad rocznie udzielają wolontariusze czuwający przy telefonie wsparcia dla rodziców, którym aparat państwowy odebrał dzieci z powodu ubóstwa – informuje „Nasz Dziennik”.

Co piąte dziecko zostaje odebrane rodzicom i trafia do placówki zastępczej z powodu trudnej sytuacji materialnej rodziny

Dwa lata temu Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców uruchomił Telefon Wsparcia dla Rodziców, gdzie mogą otrzymać pierwszą pomoc. Jest on odpowiedzią na zatrważające zapisy w nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 10 czerwca 2010. W ich następstwie m.in. dzieci można odbierać rodzicom bez wyroku sądu.

Te rodziny potrzebują wsparcia, a nie prześladowania – mówi Tomasz Elbanowski ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

– Co piąte dziecko jest odbierane tylko z tego powodu, że rodzice są biedni. To jest ogromny wstyd. My, jako Fundacja, nie chcemy poprzestać tylko na krytykowaniu tego, ale chcemy pomagać. Rodzice zgłaszają się do nas w różnych sytuacjach. Czasami jest to zaraz po tym, jak się zainteresuje nimi jakaś instytucja i nie wiedzą, co robić. Dziwią się, że jest taka sytuacja, że mają jakiś kłopot, a już się mówi o odebraniu dzieci, albo że sprawa trafiła już do sądu ponieważ jest jakieś nieporozumienie ze szkołą. Urzędnicy, zamiast rozwiązywać problem, kierują sprawę do sądów. Rozmawiając albo pomagając rodzinie, mówimy, że – przede wszystkim – nie można panikować. Po drugie, mówimy, jakie są doświadczenia innych rodzin, jakie dokumenty zebrać, jak rozmawiać z kuratorem, pracownikiem socjalnym, w sądzie, żeby ta sytuacja nie zakończyła się katastrofą. Oczywiście, im wcześniej rodzina się zgłosi, tym łatwiej jest pomóc – zaznacza Tomasz Elbanowski.

Ustawa wprowadziła system kontroli rodziny, w którym powołano sieć zespołów interdyscyplinarnych, którym wolno zbierać wszelkie dane na temat rodziny podejrzanej o przemoc. Nadała setkom tysięcy urzędników, bez merytorycznego przygotowania w tym obszarze, uprawnienia do zakładania rodzinom „Niebieskich Kart” już w razie powzięcia domniemania o stosowaniu przemocy.

RIRM

drukuj