(fot.PAP)

Odciski palców jako dokument tożsamości pracowników MON’u

Prywatna firma zbiera dane, takie jak np.: odciski palców osób pracujących w MON. Firma, która zbiera szczegółowe dane osobowe zapewnia resortowi obrony narodowej usługi sportowo-rekreacyjne – napisał jeden z dzienników.

Spółka OK System Polska, oferuje pracownikom resortu dostęp do ponad 3 tys. hal, basenów, klubów fitness, a do identyfikacji swoich klientów z Ministerstwa Obrony Narodowej używa specjalnego systemu elektronicznego.

Kontrowersje budzi fakt, że klienci z MON-u, aby korzystać z usług firmy, mają podać swoje dane osobowe, w tym m.in.: numer telefonu i adres mailowy. Co więcej, zbierane są także odciski palców.

W Polsce do identyfikacji osób wystarczy dokument zawierający zdjęcie. Jest to niewyobrażalna sytuacja, że od osób pełniących funkcje związane z bezpieczeństwem narodowym, pobierane są tak wrażliwe dane przez prywatną firmę – akcentuje poseł Michał Jach z sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

– To kuriozalna sytuacja; chociaż patrząc na to, co się dzieje w Polsce trudno oczekiwać, żeby mogło nas coś jeszcze zdziwić. To kolejna sytuacja, która pokazuje całkowitą degrengoladę naszego państwa; aż włos na głowie się jeży, widząc, że już nikt nad niczym – jak widać – w tym rządzie nie panuje. To rzecz niewyobrażalna. Identyfikacja w Polsce – jak mówią przepisy – następuje na podstawie dowolnego dokumentu ze zdjęciem; wszędzie, w każdym urzędzie, czy podczas identyfikacji nas przez policję wystarczy dokument ze zdjęciem – nawet nie musi to być dowód osobisty, czy paszport. Taki dokument jest wystarczającym dowodem do tego, żeby zidentyfikować daną osobę – dodał poseł Michał Jach.

Takie informacje o zbieraniu ważnych danych mogą być zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa. Wobec takich działań powinien pojawić się zdecydowany sprzeciw władz.

Powstaje pytanie, do czego dążą rządzący i jakie szykują nam państwo? – zastanawia się poseł.

– To świadczy o słabości państwa; jeżeli prywatna firma, która zarabia pieniądze – zbiera aż tak szczegółowe dane to znaczy, że kwestia bezpieczeństwa państwa jest poważnym dylematem. Jak można wymagać takich rzeczy od osób, które zajmują ważne stanowiska w państwie, które często występują publicznie i reprezentują nasze państwo. Nie wiem, czy dochodzimy do państwa policyjnego, gdzie od każdego z nas będą zbierać odciski i na ich podstawie nas identyfikować – powiedział Michał Jach.

RIRM

drukuj