fot. st. chor. Rafał Mniedło/11DKPanc

MON: jest zalecenie, by Strategiczny Przegląd Obronny powstawał co cztery lata

Jest zalecenie, żeby Strategiczny Przegląd Obronny (SPO)  był powtarzany co cztery lata oraz by w tym czasie dokonywano weryfikacja jego zapisów – powiedział doradca pełnomocnika MON ds. SPO prof. Hubert Królikowski.

Prof. Hubert Królikowski uczestniczył we wtorek w konferencji wiceministrów pod hasłem „Polska przyszłości”, podczas której wziął udział w panelu zatytułowanym „Strategiczny Przegląd Obronny”.

Obecny Strategiczny Przegląd Obronny (zaprezentowana w maju tego roku wizja polskiej armii do 2032 r.) stał się podstawą koncepcji obronnej RP. Zakłada ona m. in. podwyższenie poziomu finansowania sił zbrojnych, zwiększenie ich liczebności i osiągnięcie zdolności do samodzielnej obrony terytorium. Jego elementem była też analiza obecnego systemu kierowania i dowodzenia armią oraz rekomendacje co do planowanej reformy tej struktury.

Jednym z zagadnień, których dotyczył SPO, była zapowiedziana przez obecne kierownictwo MON zmiana obowiązującego od 2014 r. systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi z dwoma głównymi dowództwami – generalnym i operacyjnym oraz Sztabem Generalnym w roli głównego organu planowania, a nie dowodzenia.

Prof. Hubert Królikowski przekonywał, że w Polsce potrzebne jest „sprawne dowództwo na poziomie państwa, które będzie w stanie planować operacje i nią dowodzić”.

„Można to robić poprzez Sztab Generalny, można rozważyć stworzenie Dowództwa Operacyjnego. Chodzi o to, żeby nie tworzyć konkurencyjnego dowództwa, tylko stworzyć jedno, które będzie w stanie sprawnie wykonywać swoje zadania” – podkreślił.

Jak zauważył, jednym z głównych celów twórców obecnego SPO było „dostosowanie strategii rozwoju sił zbrojnych do realnego środowiska bezpieczeństwa”. W tym kontekście wymienił zwłaszcza zagrożenie ze strony Rosji.

„Zalecenie jest takie, żeby SPO było powtarzane co cztery lata” – poinformował. Podkreślił, że w tym okresie miałaby być też dokonywana weryfikacja poszczególnych jego zapisów.

„Miejmy nadzieję, że to podejście, ta filozofia się utrzyma” – zaznaczył prof. Hubert Królikowski.

Dotychczas MON przeprowadziło dwa Strategiczne Przeglądy Obronne. Pierwszy, zainicjowany za rządów SLD, został przeprowadzony w latach 2004-06, drugi ukończono w 2011 r. W latach 2010-13 przeprowadzono Strategiczny Przegląd Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN), który dotyczył nie tylko obronności i aspektów wojskowych. Niektóre konkluzje SPBN wielokrotnie krytykowało obecne kierownictwo MON.

Jak mówił prof. Hubert Królikowski, obecny trzeci Strategiczny Przegląd Obronny zakłada m.in. zwiększenie form szkolenia wojskowego „by zapewnić dopływ do wojska przeszkolonych rezerw”. Dodał, że SPO „w pewnych sytuacjach dopuszcza możliwość powrotu powszechnego obowiązku służby wojskowej, jednak nie zakłada powrotu do powszechnego poboru”.

Według prof. Huberta Królikowskiego, Wojska Obrony Terytorialnej, po raz pierwszy uwzględnione w SPO, są bardzo istotnym elementem polskich sił zbrojnych. Dodał, „jest to temat, który jeszcze wymaga pracy, ale już widać, że sama idea utworzenia WOT była słuszna”.

„To w jaki sposób one będą używane w ramach operacji obronnej, o tym możemy cały czas dyskutować. My, w ramach Strategicznego Przeglądu Obronnego wskazaliśmy pewne rozwiązania, gdzie Wojska Obrony Terytorialnej mogą być skutecznie wykorzystane” – zapewnił.

Zaznaczył ponadto, że wraz z SPO powstały dokumenty wykonawcze, które mają wprowadzać w życie zapisane w nim rekomendacje. Jak mówił, zawierają one m.in. konkretne terminy realizacji poszczególnych zadań oraz wyznaczają osoby za nie odpowiedzialne. Podkreślił, że do tworzenia obecnego Przeglądu „zaangażowany został najbardziej rozbudowany zespół”, również spoza MON.

Były wiceminister obrony Andrzej Karkoszka, który współtworzył wcześniejsze raporty SPO, zwracał uwagę na podobieństwo obecnych rekomendacji SPO z tymi, które pojawiały się w poprzednich jego wersjach.

„Gdy porównuję te teksty, uderza mnie jedno: identyczność rekomendacji, zbieżność tego, co rekomenduje się dzisiaj, z tym, co się rekomendowało kilkanaście lat temu” – mówił.

W jego ocenie, oznacza to, że ostatnie lata „zostały stracone”, ponieważ nierozwiązane zostały problemy, na które wskazywano już wcześniej. Mówił też, że idea Wojsk Obrony Terytorialnej nie jest nowa i pojawiała się już we wcześniejszych koncepcjach obrony kraju.

PAP/RIRM

drukuj