fot. LIFESITENEWS.COM

Obrończyni życia aresztowana po raz kolejny

Linda Gibbons, niestrudzona obrończyni życia z Kanady, ponownie została zaaresztowana. Kobieta stanęła przed „Morgentaler Hillsdale”, placówką aborcyjną w Toronto, by wyrazić swój sprzeciw wobec zabijania w nich nienarodzonych dzieci. Do aresztowania doszło dziś przed południem (czasu lokalnego).

W przeciwieństwie do swojej przyjaciółki – Mary Wagner – Gibbons nie przekracza progu placówek aborcyjnych. Jedynym „przewinieniem” kobiety jest trzymanie w milczeniu niezwykle wymownego transparentu, na którym widnieje zdjęcie dziecka i napis: „Dlaczego mamo? Kiedy mam tak dużo miłości do podarowania”. Te słowa są solą w oku lobby aborcyjnego, dlatego też Linda Gibbons nękana jest przez kanadyjski wymiar sprawiedliwości. W czasie ostatnich dwudziestu lat Kanadyjka w więziennej celi spędziła około dziesięciu. Ostatnim razem na wolność wyszła w listopadzie 2014 roku. Mimo więzienia i szykanowania kobieta nieprzerwanie podejmuje walkę z cywilizacją śmierci. Jej postawa jest także wzorem dla innych osób.

Przypomnijmy, że w Kanadzie aborcja dozwolona jest bez żadnych ograniczeń. Poczęte dzieci nie są traktowane jako członkowie społeczeństwa i tym samym pozbawia je się wszystkich praw. Tymczasem placówki aborcyjne są prawnie chronione. Co więcej ich funkcjonowanie zalicza się do działalności gospodarczej. Tym samym wejście na teren centrów aborcyjnych w celu ujawniania prawdy o mordowaniu nienarodzonych dzieci jest zakłóceniem działalności tych miejsc kaźni poczętych dzieci. Ochroną objęte są również tereny w pobliżu placówek, gdzie manifestacje antyaborcyjne są uznawane za nielegalne.

Doświadczenie więzienia, których doznały Linda Gibbons i Mary Wagner, stało się dla milionów obrońców życia na całym świecie utwierdzeniem, że w walce o życie nienarodzonych dzieci liczy się każdy głos. Historie Kanadyjek przede wszystkim wskazują na ogromny strach jaki panuje wśród zwolenników aborcji przed ujawnieniem prawdy o niej.

RIRM

drukuj