fot. sxc.hu

Obrońcy życia dyskryminowani na wyspach

W obronie życia stanęli brytyjscy lekarze, którzy powołując się na klauzulę sumienia odmówili podania pacjentkom środków wczesnoporonnych. Jednak spotkała ich za to kara. Królewskie Kolegium Położnictwa i Ginekologii ogłosiło, że nie będzie dopuszczać takich lekarzy do specjalizacji.

W Wielkiej Brytanii zamknięto drogę do kariery lekarzom, którzy powołując się na klauzulę sumienia odmówili podania środków wczesnoporonnych. Tym samym wyrazili swoje wielkie TAK dla ludzkiego życia. Królewskie Kolegium Położnictwa i Ginekologii ogłosiło, że nie będzie dopuszczać takich lekarzy do specjalizacji. Stąd medycy, którzy szanują życie i przeciwko niemu nie występują, nie będą się mogli specjalizować zarówno w ginekologii, położnictwie, jak również w leczeniu niepłodności, aids, opiece nad kobietą w czasie menopauzy czy depresji poporodowej.

Formalnie rzecz biorąc, specjalizacja w Królewskim Kolegium nie jest konieczna do wykonywania pracy lekarza. W rzeczywistości jednak jest przepustką do wszystkich liczących się klinik i szpitali. Przede wszystkim jest szansą na uratowanie dziecka, którego życie wisi na krawędzi.

Podobnie, jak lekarze z Wielkiej Brytanii, zachowała się nasza polska położna Agata Rejman, pracująca w rzeszowskim szpitalu Pro-Familia. Powołując się na klauzulę sumienia, odmówiła asystowania przy tzw. aborcji czyli zabijaniu dzieci nienarodzonych. Następnie opowiedziała opinii publicznej o bezdusznych czynach, jakich dopuszcza się rzeszowska placówka. Za co otrzymała od dyrekcji szpitala swego rodzaju reprymendę, z poleceniem odwołania swoich słów i zapłacenia 50 tys. zł.

W jej obronie, a przede wszystkim w obronie życia stanęło wiele środowisk. Fundacja Pro – Prawo do Życia zaangażowała się w akcję mówienie prawdy, co przyczyniło się do organizacji wielu pikiet przed placówką – i nie tylko. Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny przyznało polskiej położnej tytuł „Ambasadora Życia i Rodziny”.

 

TV Trwam News

drukuj