Obecność psa w rodzinie może wpływać na to, jak nastolatek radzi sobie z lękiem społecznym
Pewne cechy relacji nastolatków z ich psami mogą pomóc im lepiej radzić sobie ze stresem w relacjach z rówieśnikami i z lękiem społecznym – wynika z pracy, którą publikuje czasopismo „Journal of Adolescence”.
Autorzy pracy – naukowcy z Tufts University w Medford (Massachusetts, USA) – przypomnieli, że około jeden na dziesięciu nastolatków doświadcza lęku społecznego, czyli uporczywych i utrudniających funkcjonowanie obaw przed oceną ze strony kolegów z klasy i innych rówieśników.
W najnowszym badaniu naukowcy sprawdzali, w jaki sposób psy mogą pomagać nastolatkom w konstruktywnym radzeniu sobie ze stresem społecznym.
„W okresie dojrzewania młodzi ludzie kształtują poczucie własnej tożsamości. Nastolatki przechodzą naturalną przemianę, w której rówieśnicy zastępują rodziców jako najważniejsze osoby w ich relacjach. Proces ten wiąże się z naturalnym rozchwianiem emocjonalnym, co u niektórych młodych ludzi może wywoływać silny niepokój” – przypomniała główna autor pracy, dr Megan Mueller.
W jej ocenie psy pod wieloma względami mogą stanowić pomost między rodziną a rówieśnikami, ponieważ należą do rodziny i mogą dostarczać wsparcia społecznego oraz pomóc w regulowaniu emocji.
Badaniem objęto 514 amerykańskich nastolatków w wieku 13-17 lat z wysokim poziomem lęku społecznego, a także w każdym przypadku jednego z rodziców. Zarówno młodzi ludzie, jak i rodzice wypełniali kwestionariusze, które pomogły zebrać informacje na temat relacji nastolatka z psem oraz sposobów radzenia sobie ze stresem wynikającym z kontaktów rówieśniczych.
Naukowcy wykorzystali modele statystyczne, aby sprawdzić, czy określone aspekty relacji nastolatka z psem – takie jak np. uczucie przywiązania, opieka nad zwierzęciem, poczucie wsparcia emocjonalnego, trudności behawioralne, postrzeganie relacji z psem jako substytutu relacji z ludźmi – wiążą się z różnymi stylami radzenia sobie ze stresem w relacjach z rówieśnikami.
Okazało się, że pewne cechy relacji nastolatka z psem mogą wpływać na to, w jaki sposób młody człowiek radzi sobie ze stresem społecznym. Zarówno towarzystwo psa, jak i opieka nad nim wiązały się ze stosowaniem przez młodzież zdrowszych sposobów radzenia sobie ze stresem w relacji z rówieśnikami, np. poprzez rozwiązywanie problemów, pozytywne myślenie, regulację emocji czy wyrażanie emocji.
Uczucie przywiązania do psa nie wpływało w istotny sposób na styl radzenia sobie ze stresem społecznym. Różne trudności w relacji z psem, np. frustracja spowodowana nawykiem psa do gryzienia butów, wiązały się z mniej zdrowymi strategiami radzenia sobie ze stresem rówieśniczym, takimi jak: unikanie, zaprzeczanie, ruminacje (uporczywe analizowanie przeszłych wydarzeń, błędów lub negatywnych emocji) lub emocjonalne odrętwienie.
Badacze spodziewali się, że poczucie wsparcia emocjonalnego ze strony psa będzie częściej wiązać się ze zdrowymi strategiami radzenia sobie z problemami, a rzadziej z mechanizmami nieadaptacyjnymi. Wyniki wskazały jednak na coś odwrotnego: poczucie wsparcia emocjonalnego ze strony psa rzadziej wiązało się z pozytywnym myśleniem, a częściej z uporczywym rozpamiętywaniem negatywnych myśli.
Postrzeganie psów jako substytutów ludzi – na przykład uznawanie psa za ważniejszego przyjaciela niż jakikolwiek rówieśnik – również wiązało się z mniej korzystnymi strategiami radzenia sobie z trudnościami w relacjach.
„Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że sytuacja, w której pies staje się dla nastolatka głównym źródłem wsparcia społecznego, może świadczyć o braku innych więzi społecznych” – skomentowała dr Mueller.
Autorzy pracy liczą, że dalsze badania pozwolą im lepiej zrozumieć zależność między relacją z psem a sposobami radzenia sobie nastolatków ze stresem społecznym.
„Obecnie obserwujemy młodych ludzi i ich psy, aby lepiej zrozumieć, jak kształtują się te relacje i czy czynniki takie jak osobowość psa, jego zachowanie oraz dopasowanie do nastolatka wpływają na sposób, w jaki młodzi ludzie radzą sobie z problemami, a także na ich dobrostan” – podsumowała dr Mueller.
PAP



