fot. PAP/Radek Pietruszka

Nowy prezes Najwyższej Izby Kontroli

Nowy prezes Najwyższej Izby Kontroli zasłużył się dla Skarbu Państwa i będzie realizował zadania, do których została powołana Izba – powiedział Andrzej Jaworski, przewodniczący Instytutu Pamięć i Tożsamość św. Jana Pawła II. Nowym prezesem Izby został Marian Banaś, który kierował do tej pory Ministerstwem Finansów.  

Nowy prezes NIK Marian Banaś, zanim został ministrem finansów był wiceszefem tego resortu oraz kierował Krajową Administracją Skarbową. Był też Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej i pełnomocnikiem rządu do spraw zwalczania nieprawidłowości finansowych. Marian Banaś jest współtwórcą reformy administracji skarbowej realizowanej przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

– Pełniąc funkcje wiceministra, a następnie ministra finansów udowodnił, że nie boi się mafii, które wyłudzały olbrzymie ilości VAT. Nie boi się przestępców, którzy drenowali nasz budżet. Jest osobą, która bardzo mocno zasłużyła się dla Skarbu Państwa, dzięki jego działaniom budżet państwa zyskał wiele miliardów złotych – podkreślił Andrzej Jaworski ze Stowarzyszenia „My Gdańsk”. 

Platforma Obywatelska zarzuca nowemu prezesowi, że jest politykiem i będzie podporządkowany władzy. Równocześnie opozycja jako swojego kandydata wystawiła posła Borysa Budkę. 

– Ważne jest, by szef NIK był naprawdę niezależny. […] Czy nam jest potrzebna kolejna marionetka, jak w wielu instytucjach, która będzie na Nowogrodzkiej się tłumaczyć z każdej decyzji? – mówił Robert Kropiwnicki z Platformy Obywatelskiej.

– Pan minister Marian Banaś podkreślił wagę Najwyższej Izby Kontroli w funkcjonowaniu państwa polskiego. Zapewnił, że NIK pod jego kierunkiem będzie działać w sposób niezależny i stanowczy, a kontrole będą wnikliwe i będą służyły Polsce – akcentował poseł PiS Wojciech Szarama z sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. 

Kandydaturę Mariana Banasia zaakceptował także Senat. Prezes NIK wybierany jest na sześcioletnią kadencję. Dotychczasowy prezes Krzysztof Kwiatkowski, który wcześniej był ministrem sprawiedliwości w rządzie PO – PSL, zrezygnował kilka dni przed końcem swojej kadencji. Zdecydował, że będzie kandydował w wyborach do Senatu. Cały czas ciążą na nim prokuratorskie zarzuty dotyczące ustawiania konkursów na stanowiska w NIK.

TV Trwam News/RIRM

drukuj