fot. PAP/EPA

Nowelizacja dyrektywy gazowej może uderzyć w Nord Stream 2

Komisja Europejska ma dziś przedstawić propozycje zmian w prawie, które mogą uderzyć w projekt gazociągu Nord Stream 2. Chodzi o nowelizację dyrektywy gazowej z 2009 r., zgodnie z którą zasady trzeciego pakietu energetycznego będą obejmowały gazociągi, które dostarczają gaz do UE z krajów trzecich. Będą im podlegały także ich morskie części.

Trzeci pakiet zakłada m.in., że sprzedawcą gazu i operatorem gazociągu nie może być ten sam podmiot. Do takiego gazociągu muszą też mieć dostęp inne przedsiębiorstwa.

Oznacza to, że rosyjski Gazprom musiałby pozwolić na to, żeby z Nord Stream 2 korzystały również inne firmy zainteresowane przesyłem. To mogłoby sprawić, że inwestycja stałaby się dla Gazpromu nieopłacalna.

Mimo głosów sprzeciwu Rosja wie, że dla Niemiec jest silnym partnerem. Zmiany zaproponowane przez KE mogą niewiele zmienić, dlatego ważna jest postawa Rosji i reakcja rządu Niemiec w tej sprawie  – tłumaczy europoseł prof. Ryszard Legutko. Trzeba poczekać na konkrety – dodaje.

– Rząd niemiecki kategorycznie odmawia jakichkolwiek rozmów na ten temat, twierdząc, że w ogóle rząd nie ma z tym nic wspólnego. Pani kanclerz nawet powiedziała, że właściwie to też jej się nie podoba, lecz cóż ona może zrobić. Jeśli takie jest stanowisko rządu niemieckiego, to mam poważne wątpliwości, czy Komisja Europejska będzie w stanie tutaj zadziałać wystarczająco energicznie, nawet jeżeli coś takiego chciałaby zrobić. Pamiętajmy, że KE przecież tę sprawę ma na tapecie od dłuższego czasu i postępuje bardzo powoli – przypomina prof. Ryszard Legutko.

Europoseł podkreśla, że strona rosyjska nie zwraca uwagi na europejskie regulacje.

– Jest jeszcze trzeci partner, czyli Rosja, która specjalnie tymi europejskimi regulacjami się nie przejmuje, bo ma nadzieję, że z różnych względów może być atrakcyjnym partnerem dla przedsiębiorstw, nawet przedsiębiorstw zachodniej Europy, nawet z Niemiec, przy cichej zgodzie czy przy braku sprzeciwu ze strony rządu – wskazuje prof. Legutko.   

Nowe regulacje będą odnosiły się nie tylko do Nord Stream 2, ale też innych gazociągów, jak np. budowanego Turkish Stream.

Komisja Europejska spodziewa się, że nowe regulacje wejdą w życie przed końcem 2018 r., podczas gdy Gazprom zapowiada uruchomienie Nord Stream 2 w 2019 r.

Wtedy też Rosja zamierza przestać przesyłać gaz rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Wynika to m.in. z faktu, że budowa takich instalacji powoduje szkody ekologiczne – zaznacza prof. Ryszard Legutko.

– Są przyczyny ekologiczne. Przypomnę, że w tej sprawie Parlament Europejski w poprzedniej kadencji przez Komisję Petycji opublikował bardzo krytyczną swoją opinię, wskazując na szkody ekologiczne wyrządzone w ten sposób. Chodziło jeszcze wtedy o Nord Stream – przypomina polityk.

RIRM

drukuj