Nowe propozycje wzrostu pensji nauczycieli mają się pojawić do połowy września

Do połowy września minister edukacji i nauki ma przedstawić nowe propozycje dotyczące wzrostu pensji nauczycieli. Następnie ma się odbyć kolejna tura rozmów z oświatowymi związkami. Dotychczasowe nie przyniosły porozumienia.  

W przyszłym roku subwencja oświatowa wzrośnie formalnie o 1 mld zł. Według rządu na sfinansowanie podwyżek pedagogów mogą trafić środki z rezerwy celowej. Przygotowana jest tu pula 3 mld zł.

ZNP uważa, że płace na przyszły rok są zamrożone, gdyż w projekcie budżetu nie jest wprost zapisane, że będą znaczące podwyżki.

Dotychczasowe propozycje rządu krytycznie ocenia też Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Jej przewodniczący Ryszard Proksa z ostatecznym stanowiskiem czeka, aż pozna nowe propozycje resortu edukacji.

– Minister na spotkaniu z Radą Krajowej Sekcji Oświaty mówił, że pieniądze na edukacje są przygotowane w rezerwie, ponieważ nie zakończyły się rozmowy między nami a ministerstwem. Przypomnę, że pierwsza propozycja, która została złożona nauczycielom przez rząd, została odrzucona. Teraz minister proponuje, że do 15 września złoży nową ofertę. Proponuje rozmowy na ten temat, twierdząc nadal, że ma w rezerwie pieniądze, które umożliwią nawet kilkadziesiąt proc. zwiększyć wynagrodzenie nauczycieli. Oczywiście przypuszczam, że największym problemem będzie ustalenie pensum – mówi Ryszard Proksa.

Według przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” pierwsza propozycja nie była podwyżką pensji, ale nominalnie zaproponowano nauczycielom więcej za zwiększony czas pracy.

Z kolei – jak zaznaczył – w budżecie wprost nie zaznaczono wzrostu pensji pedagogów, a zapisane 2,6 proc. to głównie skutki podniesienia płacy minimalnej.

 

RIRM

drukuj