Histeria ws. klauzuli sumienia dla nauczycieli

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że klauzula sumienia dla nauczycieli to niedorzeczny pomysł. Na antenie publicznej telewizji stwierdziła, że klauzula nie jest i nigdy nie była potrzebna wychowawcom.

Wcześniej, minister Edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska stwierdziła, że jeżeli pedagog podpisze taką deklarację i będzie uczyć zgodnie z zapisami w niej zawartymi, to powinien liczyć się z reakcją dyrektora szkoły, organu prowadzącego i wojewody.

Poseł Marzena Wróbel, pedagog z wieloletnim doświadczeniem zauważa, że zapisy klauzuli są w pełni zgodne z  zapisami prawa oświatowego.

– Jeśli spojrzeć na te zapisy, to w owej deklaracji nie znalazło się nic, co by wykraczało po za ten teks. Pragnę również przypomnieć, że w podstawach programowych mowa o tym, że nauczyciel powinien nauczać, czy prowadzić ucznia w kierunku dobra, prawdy i piękna. Przypominam, że dobro, prawda i piękno to także atrybuty Boga. Ten projekt w żaden sposób- w mojej ocenie- nie wykracza po za zapisy prawa oświatowego i nie rozumiem całej tej histerii, która w tej chwili pojawiła się w różnych mediach w związku z tą propozycją – powiedziała Marzena Wróbel.

W związku z pojawiającymi się atakami środowisk lewackich i mediów mainstream’owych jeden z blogerów stworzył roboczą wersję deklaracji wiary i sumienia dla nauczycieli i studentów pedagogiki.

Czytamy w niej, że „nauczyciel katolik ma prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką nauczycielską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem oraz niemoralnych”.

 

RIRM

drukuj