fot. sxc.hu

NIK przeprowadzi kontrolę wody

Najwyższa Izba Kontroli sprawdzi, czy woda, która dociera do naszych kranów, jest bezpieczna i czy jej cena jest adekwatna do kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne.

Kontrolę Izby poprzedziła debata ekspertów. Płynące z niej wnioski zostaną włączone do programu ogólnopolskiego badania systemu zaopatrywania ludności w wodę.

Podstawowym problemem większości sieci wodociągowych w Polsce jest przewymiarowanie. Oznacza to, że woda w naszych kranach płynie zbyt wolno, dochodzi do zastojów. To natomiast rodzi potrzebę intensywnych działań monitorujących oraz przepłukiwania instalacji – zwracają uwagę eksperci.

W większości przypadków problem z jakością wody wynika jednak z niewłaściwie zrealizowanej lub eksploatowanej instalacji w samym domu – podkreśla inż. Barbara Mulik, ekspert ds. bezpieczeństwa wody.

– Sami dbajmy o swoje instalacje wewnętrzne i wiedzmy, jak korzystać z wody wodociągowej. Krótki przepis jest taki: trzymać rękę na wylewce, otworzyć kran i jak odczujemy wyraźną zmianę temperatury na zimną, dopiero wtedy pobierać wodę do picia. Radzę, jeśli jest możliwość, tam gdzie woda nie jest chlorowana lub naprawdę smaczna, to pić ją nieprzegotowaną, a druga sprawa – w tej chwili wszystkie wylewki mają końcówki perlatory. Na tych końcówkach namnaża się najwięcej bakterii, bo tworzy się biofilm, na którym są bardzo sprzyjające warunki, a więc należy odkręcać końcówki, myć i dezynfekować. Wtedy jesteśmy pewni, że woda jest bezpieczną – radzi inż. Barbara Mulik.

NIK kontrolę w tej sprawie rozpocznie pod koniec kwietnia. Wyników należy spodziewać się jeszcze pod koniec tego roku.

RIRM

drukuj