fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

NIK krytycznie o weryfikacji biegłych sądowych

Biegłymi sądowymi zostają osoby posiadające zbyt małą wiedzę; to w znaczący sposób wpływa na rzetelność wydawanych opinii – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Z raportu Izby wynika, że obecnie nie można skutecznie weryfikować kompetencji kandydatów na biegłych.

W efekcie opinię, która ma kluczowy wpływ na wyroki sądowe piszą osoby, których wiedza jest niewystarczająca.

Co więcej, według kontrolerów minister sprawiedliwości nie posiadał podstawowych danych o funkcjonowaniu biegłych.

Minister nie miał także danych o liczbie opinii, których zasięgano w różnych pionach orzeczniczych i różnych rodzajach postępowań. Wynikało to m.in. z braku jednolitego, ogólnokrajowego systemu ewidencyjnego

W toku kontroli ministerstwo podjęło prace nad usunięciem tych braków. Blisko 10 lat pracy nad ustawą zakończyło się niczymmówi Dominika Tarczyńska, rzecznik NIK-u.

– To budzi niepokój, bo wprowadzone niedawno zmiany w postępowaniu karnym dopuszczają wykorzystywanie tzw. prywatnych opinii, co może dodatkowo skomplikować sytuację na nieuregulowanym rynku biegłych sądowych. Przede wszystkim zmian wymaga sposób sprawdzania kwalifikacji kandydatów na biegłych. Teraz weryfikację prowadzą prezesi sądów, co uniemożliwia ocenę merytoryczną kandydatów na biegłych. Nie ma też procedur, które weryfikowałyby kwalifikacje czynnych biegłych ubiegających się o kolejne 5-letnie kadencje. Przedłużenie uprawnień odbywa się automatycznie i nie towarzyszy temu ocena dotychczasowej pracy biegłych – wyjaśnia Dominika Tarczyńska.

Nowy minister sprawiedliwość Zbigniew Ziobro zapowiedział ostrzejsze traktowanie nieuczciwych biegłych. Chodzi m.in. o konsekwencje karne, finansowe a nawet zakaz wykonywania zawodu na terenie całej UE.

RIRM

drukuj