Niepokojący wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Organizm niezdolny do rozwoju nie jest embrionem ludzkim – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uznał on jednocześnie, że metody z użyciem ludzkich komórek jajowych mogą zostać opatentowane w UE.

W 2011 roku unijny Trybunał Sprawiedliwości orzekł coś odwrotnego. Wówczas uznał niezapłodnione ludzkie komórki jajowe pobudzone do podziału i rozwoju za ludzki embrion.

Niektórzy uczeni uznali wówczas tę decyzję za zamach na badania medyczne w UE. Teraz TS uznał, że jeżeli komórka jajowa została pobudzona do rozwoju na skutek partogenezy, to w zasadzie nadal nie jest istotą ludzką, czyli można z nią robić, co się chce – mówi Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Europa. Partogeneza to nic innego, jak dzieworództwo – wyjaśnia.

To u człowieka raczej niewystępujące, ale u niektórych gatunków tak. Natomiast dzieworództwo to cała wielka tradycja chrześcijaństwa. Maryja, która poczyna jako dziewica, czyli jakby zanegowanie tego, co jest dla nas tak niesamowicie ważne. Czy Chrystus jest człowiekiem? W tym kontekście to tak, jakby nie miał ochrony, bo przecież Maryja jest dziewicą. Ale mamy może i pozytywny wymiar tej decyzji. Jest mowa o tym, że w przypadku embrionu ludzkiego (czyli jeżeli nastąpiło już poczęcie, tj. połączenie się komórek rodzicielskich od matki i od ojca – komórki jajowej i plemnika) mamy do czynienia z potencjalnym człowiekiem, a to bardzo ważne, żeby to określić i do tego będziemy mogli się odnosić – mówi Ewa Kowalewska.

Te definicje będzie musiał wziąć pod uwagę brytyjski sąd, który zwrócił się do unijnego Trybunału z prośbą o interpretację pojęcia embrionu ludzkiego.

Wysoki Sąd Sprawiedliwości w Wielkiej Brytanii ma rozstrzygnąć spór między jedną ze spółek a brytyjskim urzędem patentowym. Chodzi o to, czy można opatentować metody z wykorzystaniem ludzkich niezapłodnionych komórek jajowych aktywowanych w drodze partenogenezy, czyli rozwoju z komórki jajowej bez użycia plemnika.

RIRM

drukuj