fot. twitter.com

Niemcy zakończyli procedurę pozyskiwania zezwoleń na budowę Nord Stream 2

Niemiecki Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii poinformował o wydaniu zgody na budowę gazociągu Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec na Bałtyku. Budowie gazociągu sprzeciwiają się m.in. Polska, Ukraina i kraje bałtyckie.

Poseł Maciej Małecki, szef sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa, zwraca uwagę, że projekt może uderzyć w bezpieczeństwo energetyczne naszej części Europy. Ponadto – jak dodaje – Nord Stream II będzie miał wpływ na przyszłość Ukrainy.

– Rosja, dopóki musi przesyłać gaz przez Ukrainę, dotąd nie może wypuścić wojsk Władimira Putina na terytorium Ukrainy, żeby zaatakować cały kraj. Natomiast jeżeli powstanie ta druga nitka – Nord Stream II, kolejne 55 mld metrów sześciennych gazu tłoczone z wybrzeża rosyjskiego na wybrzeże niemieckie i później rozprowadzane gazociągami na terenie Europy Środkowo-Wschodniej, ale i na Zachód – wtedy gazociągi „wyschną”. Jeżeli nie będą potrzebne Putinowi, to mogą przestać być tym zaworem bezpieczeństwa dla Ukrainy – zaznacza poseł Maciej Małecki.

Nord Stream 2 ma biec z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku i być gotowy do końca 2019 roku. Również po 2019 roku Rosja zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy.

Rząd Niemiec wspiera Nord Stream 2 utrzymując, że projekt ten ma charakter biznesowy, a nie polityczny.

RIRM

drukuj