fot. PAP/EPA

Pilot miał skłonności samobójcze?

Specjalna ekipa kolejny dzień poszukuje w Alpach zawartości drugiej czarnej skrzynki, pochodzącej z Airbusa A 320, który rozbił się we wtorek. Zawiera ona dane lotu, które są potrzebne, aby wykluczyć problemy mechaniczne samolotu.

Do pełnej analizy wydarzeń potrzebne są nagrania parametrów pracy samolotu i jego stanu technicznego. Na razie jednak znamy tylko informacje zawarte w pierwszej czarnej skrzynce, czyli wyłącznie te z kokpitu. Na nagraniu słychać głos kapitana, który woła: „Na Boga, otwórz drzwi” oraz głośne metaliczne uderzenia, jakby ktoś usiłował wyłamać drzwi do kokpitu. 90 sekund później włącza się sygnał „pull up”. Samolot jest w tym momencie około 5 km nad ziemią. Ostatnim dźwiękiem utrwalonym na taśmie rejestratora są krzyki pasażerów.

Prokuratura w Duesseldorfie poinformowała dziś, że pilot który prawdopodobnie świadomie spowodował katastrofę lotniczą, miał przed laty skłonności samobójcze.

Jak zaznaczył Christoph Kumpa, rzecznik duesseldorfskich śledczych  późniejsze badanie wykluczyły występowanie tych skłonności u pilota.

Kilka lat temu, jeszcze przed uzyskaniem licencji pilota, Lubitz przechodził  długą psychoterapię. Miał skłonności samobójcze. Późniejsze notatki lekarskie nie wskazywały już na skłonności samobójcze albo zachowania agresywne – powiedział rzecznik duesseldorfskich śledczych.

Prokuratorzy uważają, że w postępowaniu Andreasa Lubitza,  nie można się dopatrzyć motywów politycznych czy religijnych. Co więcej, region, w którym nastąpiła katastrofa Lubitz znał bardzo dobrze, ponieważ wcześniej latał tam szybowcem.

 

 

TV Trwam News

drukuj