fot. PAP/EPA

Niemcy: Rozmowy ws. nowego rządu przedłużone do piątku po południu

Rozmowy ws. nowego rządu mogą przedłużyć się do piątku po południu – poinformował w wypowiedzi dla agencji Reutera premier Badenia-Wirtembergii, negocjator z ramienia Zielonych Winfried Kretschman. Przedstawiciel CDU nie wykluczył, że zakończą się one w sobotę.

„Wciąż wierzymy, że warto pracować nad porozumieniem, nie szczędząc całej naszej energii” – powiedział dziennikarzom sekretarz generalny CDU Peter Tauber po ogłoszeniu przerwy w rozmowach.

Przyznał, że negocjacje są trudne, ale zarazem wyraził nadzieję, że uda się je zamknąć najpóźniej w sobotę.

Pierwotnie zakładano, że rozmowy o utworzeniu koalicji rządzącej z udziałem trzech partii – CDU/CSU, Zielonych i FDP zakończą się w nocy z czwartku na piątek, ich uczestnicy przedstawią wyniki w piątek, a w czasie weekendu oceną rezultatów zajmą się gremia kierownicze partii.

Wydaje się jednak, że uzgodnienia związane z migracją, budżetem oraz zmianami klimatycznymi, okazały się trudniejsze do osiągnięcia niż się spodziewano – zauważa Reuters.

Christian Lindner, lider Wolnej Partii Demokratycznej, potwierdził, że rozmowy koalicyjne będą kontynuowane w piątek. Wyraził też ostrożny optymizm odnośnie do ich rezultatów. Przyznając, że podejście do zmian klimatycznych i migracji jest wciąż kością niezgody w rozmowach, potwierdził, że „rozmowy w najbliższych dniach będą poświęcone usuwaniu wciąż istniejących różnic”. Byłoby niewybaczalne, gdyby „ten historyczny plan upadł, tylko dlatego że zabrakło nam paru godzin” – wskazał Lindner.

W czwartek w podobnym duchu wypowiedziała się kanclerz Niemiec Angela Merkel.

„Uważam, że może się udać” – powiedziała przed decydującą turą negocjacji.

W najbliższych godzinach potrzebne będą jej zdaniem „dobra wola i ciężka praca”.

„My ponosimy odpowiedzialność. Zapewniam, że przyczynię się do porozumienia” – zapewniła szefowa rządu.

Jak podkreśliła, w przypadku wspólnego sukcesu powstanie „coś bardzo ważnego dla naszego kraju w czasach, na które rzuca cień niebezpieczeństwo polaryzacji”.

Angela Merkel powiedziała, że rozumie determinację uczestników rozmów, którzy walczą o to, by jak najwięcej treści ważnych dla ich tożsamości znalazło się w programie rządu.

Pomimo trwających od ponad miesiąca rozmów sondażowych partiom CDU, CSU, FDP i Zielonym wciąż jeszcze nie udało się dojść do zbliżenia stanowisk w kluczowych kwestiach, takich jak migracja, ochrona środowiska czy transport.

Angela Merkel przyznała, że stanowiska czterech partii są od siebie „bardzo, bardzo dalekie”. „W dzisiejszym dniu każdy z nas musi postawić się w sytuacji pozostałych i zapytać, co dla nich jest ważne. Jeżeli to się uda, to na końcu dzisiejszych negocjacji może dojść do pozytywnego rozwiązania”.

Jej zdaniem rozmowy będą prowadzone. Kanclerz podjęła rozmowy sondażowe z FDP i Zielonymi o utworzeniu wspólnego rządu miesiąc temu.

W wyborach parlamentarnych 24 września zwyciężył w Niemczech blok partii chadeckich CDU/CSU. Ze względu na zaskakująco słaby wynik (32,9 proc.) chrześcijańskim demokratom potrzebni są do utworzenia rządu dwaj partnerzy.

PAP/RIRM

drukuj