Nielegalni imigranci z Bliskiego Wschodu mają powiązania z islamskimi terrorystami i Moskwą

Białoruś wciąż wykorzystuje nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu do destabilizacji sytuacji w Polsce.  Część z zatrzymanych osób posługiwała się fałszywymi dokumentami, ale polskie służby ujawniły ich prawdziwą tożsamość. Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński wnosi o przedłużenie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią.

Białoruś cały czas wykorzystuje nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu do destabilizacji sytuacji w Polsce. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy polską granicę próbowało nielegalnie przekroczyć 9400 osób. 8200 przejść zostało udaremnionych przez Straż Graniczną i żołnierzy. Zatrzymano 1200 migrantów – poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, Mariusz Kamiński.

– Wielu z nich nie ma żadnych dokumentów. Wielu z nich ma fałszywe dokumenty. Są oni skrupulatnie badani przez nasze służby – mówił Mariusz Kamiński.

Z dotychczas prześwietlonych 200 osób, które przebywają w zamkniętych ośrodkach, co najmniej 50 migrantów stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. W telefonach zatrzymanych znaleziono zdjęcia i nagrania wideo, które świadczą m.in. o ich związkach z terroryzmem.

– To fotografia pozyskana od obywatela Afganistanu Yousufi H. Zdjęcia pokazują egzekucję przez dekapitację – to zdjęcie po lewej stronie – a także przedstawiają ciała zamordowanych osób – wskazywał rzecznik koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn.

To niejedyne szokujące informacje. Na podstawie ujawnionych materiałów służby ustaliły, że niektórzy imigranci przebywali w ostatnim czasie w Rosji.

– Mamy tutaj na zdjęciu obywatela Afganistanu, Mohammada R.T., który brał udział w rosyjskim kursie wojskowym. Cudzoziemiec w czerwcu obecnego roku brał udział w uroczystości ukończenia szkolenia o charakterze wojskowym – oznajmił Stanisław Żaryn.

W telefonach nielegalnych imigrantów odnaleziono także materiały o charakterze zoofilskim i pedofilskim, których uczestnikami były zatrzymane osoby.

– Cudzoziemiec gromadził liczne materiały wskazujące na zaburzenia seksualne w kierunku pedofilii i zoofilii, zwolennik Talibów – tak służby go zidentyfikowały – do RP przybył szlakiem bałkańskim na Białoruś – powiedział rzecznik koordynatora służb specjalnych.

Od początku kryzysu na polsko-białoruskiej granicy imigrantów wspierają politycy opozycji. Posłowie Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Dariusz Joński próbowali nielegalnie przekroczyć granicę i przekazać imigrantom pomoc rzeczową.

Europoseł KO, Janina Ochojska, cały czas apeluje, by przyjąć imigrantów do Polski.

O to samo apelowała także poseł Iwona Hartwich z KO.

„Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski! Kim są, ustali się później!” – pisała poseł na Twitterze.

Ustalenia służb są szokujące. Ludzie przebywający na polsko-białoruskiej granicy to nie biedni i zagrożeni uchodźcy, a nielegalni imigranci.

– Od wielu lat nastąpił mix turystów z przestępcami, ludźmi, którzy mają niecne zamiary, terrorystami po to, żeby łatwiej zakamuflować wszelkie operacje oraz akcje, które mają zdestabilizować państwo czy region – wskazał były szef wojsk aeromobilnych, generał Dariusz Wroński.

Napływ nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu do Litwy i Łotwy zmalał i skoncentrował się na Polsce. Jednocześnie białoruskie służby prowokują polskich żołnierzy na granicy – podkreslił minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.

– Oddawane są strzały w powietrze, celowana jest broń w kierunku polskich żołnierzy, rzucane są petardy. Broń przeładowywana jest tak, żeby polscy żołnierze to widzieli. Zapewniam Państwa, że polscy żołnierze są wyszkoleni i nie ulegają prowokacjom – mówił Mariusz Błaszczak.

Minister spraw wewnętrznych i administracji wnosi o przedłużenie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią o 2 miesiące.

– Im będziemy skuteczniej działali, tym krócej cały ten kryzys będzie trwał – powiedział Mariusz Kamiński.

Rząd zajmie się wnioskiem o przedłużenie stanu wyjątkowego na jutrzejszym posiedzeniu rządu. Obecne rozporzadzenie w tej sprawie obowiązuje do 1 października.

TV Trwam News

drukuj