fot. PAP/Marek Gorczyński

Nielegalna komisja ds. Pegausa odtajniła dokumenty nt. zakupu tego oprogramowania

Nielegalna sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przedstawiła odtajnione dokumenty na temat zakupu tego oprogramowania za rządów Prawa i Sprawiedliwości. To m.in. pisma, w których ówczesny szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Ernest Bejda, wnioskuje do ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, o przekazanie z Funduszu Sprawiedliwości 25 milionów złotych w celu zakupienia systemu.

Nielegalna komisja ds. Pegasusa przedstawiła odtajnione dokumenty nt. zakupu tego oprogramowania za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wśród nich są pisma ówczesnego szefa CBA, w których wnioskuje on do Zbigniewa Ziobry o 25 mln złotych z Funduszu Sprawiedliwości na zakup tego oprogramowania. Umowa między resortem sprawiedliwości a Centralnym Biurem Antykorupcyjnym została zawarta we wrześniu 2017 roku. Według komisji finansowanie odbyło się ze złamaniem ustawy o CBA.

Zdaniem obecnie rządzących za rządów Zjednoczonej Prawicy dochodziło do nadużyć w wykorzystywaniu Pegasusa. Poseł Paweł Jabłoński z PiS zwracał dziś uwagę, że ten system działa pod kontrolą sądową.

– Tego typu narzędzia są stosowane na całym świecie pod kontrolą sądową. Kontrola sądowa zapewnia właśnie to, żeby stosowanie tych narzędzi było legalne. Jeżeli było nielegalne, to należy się zastanowić, dlaczego sąd wydał zgodę i mam nadzieję, że się tego dowiemy – jeśli były przypadki nadużyć (a słyszeliśmy o tym także we wcześniejszych czasach, za poprzedniego rządu Tuska, że były np. inwigilowane osoby z mediów, dziennikarze) – kto na to zgodę wydawał, dlaczego, którzy sędziowie się pod tym podpisywali i z jakich powodów. Ja chętnie bym poznał na to odpowiedź – mówił parlamentarzysta.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegłym roku, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z ustawą zasadniczą.

Pegasus to system, który został stworzony przez firmę z Izraela do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością.

RIRM

drukuj