fot. PAP/EPA

Nieefektywna ustawa o repatriacji

Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że ustawa o repatriacji jest nieefektywna. Adam Bodnar napisał w tej sprawie list do premier Ewy Kopacz.

RPO uważa, że przyjeżdżających do Polski w ramach repatriacji należy objąć kompleksowym i zindywidualizowanym programem integracyjnym.

Poseł Jan Dziedziczak, członek sejmowej Komisji Łączności z Polakami za granicą zauważa, że ustawa jest „skrajnie niewydolna”. W całej sprawie dziwi fakt, że RPO zabiera głos dopiero dzień po wyborach.

Mimo, że sprawa od dawna dotyka naszych rodaków, RPO odzywa się w tej kwestii w sposób jednoznaczny dopiero dzień po zakończonych wyborach parlamentarnych. Temat repatriacji wielokrotnie pojawiał się w ostatnich tygodniach. Mówili o niej czołowi politycy rządu PO-PSL, wówczas Rzecznik Praw Obywatelskich milczał. Teraz, kiedy kwestia wyborów jest już za nami, mamy tak silny głos z jego strony. Ten głos był bardzo potrzebny kilka tygodni – miesięcy temu, kiedy jeszcze można było coś zrobić. Teraz odbieram go, jako głos spóźniony, jako wypowiadanie się tak, aby obozowi jeszcze rządzącemu nie szkodzić – podkreśla poseł Jan Dziedziczak.

Politycy PiS-u zamierzają zmienić politykę repatriacyjną. Ma to być jedna ze stu ustaw na pierwsze sto dni rządu.

W latach 2009-2013 w ramach repatriacji powróciło do Polski jedynie 947 osób, ale jeszcze w listopadzie 147 naszych rodaków z Mariupola ma przyjechać do kraju. Decyzja o sprowadzeniu Polaków ze strefy zagrożonej wojną zapadła dopiero w październiku, po apelach m.in. z Fundacji Wolność i Demokracja.

RIRM

drukuj