fot. https://x.com/MON_GOV_PL

Niebezpieczna fuszerka MON i AMW przy budowie hangarów dla F-35

Resort obrony i Agencja Mienia Wojskowego zastosowały przy budowie hangarów dla polskich F-35 słabsze, bardziej łatwopalne materiały niż te wymagane przez producenta samolotów – alarmuje Niezależna.pl. Amerykanie mieli nie wyrazić zgody na taką zmianę.

Ministerstwo Obrony Narodowej i Agencja Mienia Wojskowego przy budowie hangarów dla polskich F-35 zastosowały słabsze, bardziej łatwopalne materiały niż wymagane przez producenta. Amerykanie mieli nie zgodzić się na taką zmianę, bowiem zagrożone jest bezpieczeństwo samolotów. Niezależna.pl wskazała, że mimo to MON zdecydował się na budowę hangarów z materiałów o gorszych parametrach.

Pierwszym sygnałem, że sytuacja jest dramatyczna, ma być odpowiedź ministerstwa na interpelację w tej sprawie, którą wystosował poseł Michał Moskal z Prawa i Sprawiedliwości.

Ekspert ds. wojskowości, Michał Jach, podkreślił, że jest to skandal na wielką skalę.

– Dla mnie jest rzeczą po prostu nie do pomyślenia, żeby jakiś inżynierek (…) na tym przyoszczędził. Kupujemy sprzęt niezwykle drogi, niezwykle złożony i wymagający restrykcyjnych warunków przechowywania i nagle ktoś wpadnie [na pomysł – radiomaryja.pl], że zaoszczędzi parę groszy. To jest rzecz niewyobrażalna, chociaż przy tym rządzie, przy tych nieudacznikach, niczego już nie można wykluczyć – nawet czegoś takiego, jak szafowanie życiem nie tylko tych pilotów, żołnierzy, ale i również szafowanie bezpieczeństwem całego narodu. To jest jakiś skandal. Mam nadzieję, że to będzie można jeszcze w jakiś sposób odwrócić albo wycofać – mówił Michał Jach.

F-35 to wielozadaniowe samoloty piątej generacji. Polska ma otrzymać 32 takie maszyny.  Mają one zacząć docierać do nas w styczniu. Odpowiednie przystosowanie wojskowej infrastruktury lotniskowej do ich stacjonowania powinno być priorytetem.

RIRM

drukuj