fot. twitter.com/jerzKwasniewski

Nie opublikowano orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego gwarantującego prawną ochronę życia chorych nienarodzonych dzieci

Do 2 listopada miało zostać opublikowane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego gwarantujące prawną ochronę życia dzieci poczętych. Tak się jednak nie stało. Prawo i Sprawiedliwość może czekać z wejściem w życie orzeczenia do momentu, kiedy nie zostanie przeforsowany prezydencki projekt ustawy. Już teraz są posłowie PiS-u, którzy sprzeciwiają się propozycji szefa państwa polskiego. Działania obozu władzy rozczarowują obrońców życia.

Prezydencki projekt, który po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ma dopuszczać zabijanie dzieci najciężej chorych, może trafić do sejmowej komisji zdrowia. Prace nad nim monitoruje była wicepremier, Jadwiga Emilewicz.

– Chciałabym przede wszystkim przekonać koleżanki i kolegów z opozycji, abyśmy wspólnie zaapelowali w tym tygodniu do tych, którzy protestują, żebyśmy te protesty przełożyli na łatwiejszy czas – powiedziała Jadwiga Emilewicz.

Koalicja Obywatelska jest przeciwnikiem projektu prezydenta. PSL chce powrotu starego „kompromisu”, który dopuszczał tzw. aborcję eugeniczną. Z kolei za nieskrępowanym zabijaniem nienarodzonych dzieci do 12. tygodnia ciąży opowiada się Lewica. Projekt prezydenta nie znajduje też poparcia wśród wielu posłów obozu władzy.

– Wyrok #TK wzmocnił standardy ochrony praw człowieka – ochronę życia nienarodzonych dzieci. (…) Jako poseł nigdy nie zagłosuję za jakąkolwiek ustawą rozszerzającą aborcję – poinformował Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych.

Poseł Tomasz Rzymkowski z PiS-u przypomniał, że ustawa prezydenta Andrzeja Dudy jest sprzeczna z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, które chroni wszystkie chore dzieci.

– Wydaje się, że Trybunał całkowicie wyeliminował dokonywanie jakichkolwiek ustępstw – oznajmił Tomasz Rzymkowski.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego miało wejść w życie najpóźniej 2 listopada. Jego publikacja na razie jest blokowana przez obóz władzy. Wcześniej taki scenariusz zapowiadała Jadwiga Emilewicz. Przed wejściem wyroku w życie mogą ruszyć prace nad prezydenckim projektem ustawy w sprawie tzw. aborcji.

– Jeśli Sejm zajmie się tą ustawą, to wydaje się zasadne, aby takiej publikacji do zakończenia prac parlamentu (a przynajmniej do czasu przyjęcia ustawy przez Sejm) nie było – powiedziała Jadwiga Emilewicz.

O publikację orzeczenia apelują organizacje broniące życia. Sprzeciwiają się też próbie budowania nowego tzw. kompromisu aborcyjnego.

– Apelujemy do polityków o nieuleganie presji, przyjęcie w pełni orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i skoncentrowanie się na programach wsparcia dla osób wychowujących dzieci z niepełnosprawnością – głosi oświadczenie środowisk pro-life.

Pod takim oświadczeniem podpisały się m.in. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia oraz Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. Dodatkowo w liście skierowanym do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, Wojciech Zięba z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka wskazał, że w obliczu próby budowania nowego tzw. kompromisu aborcyjnego, obrońcy życia czują się oszukani przez obóz władzy.

Prof. Aleksander Nalaskowski przypomniał, że tzw. aborcja zawsze jest zabójstwem. [czytaj więcej]

– Przypominam, że w Polsce nie ma kary śmierci, czyli darujemy życie zwyrodnialcom, mordercom, których chcielibyśmy surowo ukarać. Jeżeli im darujemy życie, to za co karzemy [nienarodzone] dzieci śmiercią? – podsumował prof. Aleksander Nalaskowski.

Na razie prezydencki projekt ustawy, który pozwala na zabijanie dzieci najciężej chorych, nie ma poparcia w Sejmie. Nie wiadomo w związku z tym, czy bez poparcia opozycji, w ogóle będzie procedowany.

TV Trwam News

drukuj