fot. flickr.com

„Nie” dla deprawacji dzieci

Rodzice mogą zgłaszać swój sprzeciw wobec planowanego w niektórych szkołach tzw. „tęczowego piątku”. Przeciwni promocji homoseksualizmu w szkołach są m.in. prawnicy, księża biskupi, a także Rzecznik Praw Dziecka i NSZZ „Solidarność”.

Organizacje promujące homoseksualizm, wspierane przez tzw. celebrytów i lewicowe media, po raz kolejny nakłaniają do organizowania w piątek 25 października tzw. „tęczowego piątku”. Akcja prowadzona przez „Kampanię Przeciw Homofobii” ma – jak twierdzą jej organizatorzy – przeciwstawiać się dyskryminacji uczniów, którzy twierdzą, że są homoseksualistami. Pomysłodawcy akcji twierdzą ponadto, że działania związane z „tęczowym piątkiem” są zgodne z Prawem oświatowym.

– „Tęczowy piątek” jest zgodny z Prawem oświatowym, które przewiduje w swojej preambule, że dzieci należy kształcić w kierunku tolerancji, demokracji, poszanowania dla innych – mówiła Karolina Gierdal z „Kampanii Przeciw Homofobii”.  

Tego typu akcja jest niezgodna z Prawem oświatowym, uderza wprost w rodziców – podkreślają prawnicy. Rodzice nie zostali poinformowania na czas o planowanym tzw. „tęczowym piątku”. Informacja pojawiła się dopiero 16 października. To utrudniło zwołanie rad rodziców i uzyskanie zgody na taką akcję. Organizatorzy tzw. „tęczowego piątku” przekonują, że nie jest to wydarzenie odgórne. To sami uczniowie mają organizować tzw. „tęczowe piątki” jako wyraz tolerancji dla osób LGBT. W ten sposób próbuje się narzucić przekonanie zarówno opinii publicznej, rodzicom i dyrektorom szkół, że homoseksualizm jest wzrodzony.

– Przytaczając szereg dokumentów, szereg badań uznanych ośrodków naukowych, okazuje się, że tego rodzaju zachowania, preferencję nie są ani wrodzone, ani trwałe, ani niezmienne – podkreślał mec. Rafał Dorosiński z Instytutu Ordo Iuris.

Tego typu akcje, jak tzw. „tęczowy piątek”, prowadzą do rozchwiania tożsamości – akcentował ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin KEP.

– Właśnie taki „tęczowy piątek” prowadzi do niepewności u dzieci. Prowadzi do tego, że są podważane także prawa rodziców do tego, by wychowywać dzieci w atmosferze naturalnego bezpieczeństwa. W atmosferze zwykłego wychowania i edukacji – mówił ks. Przemysław Drąg.

Swój sprzeciw wobec tzw. „tęczowego piątku” wyraził także Rzecznik Praw Dziecka.

– To jest niestety oswajanie społeczeństwa z całkowicie nienaturalnymi dla środowiska człowieka zjawiskami i postawami. To jest moim zdaniem niebezpieczne. Tolerancja ma być w ogóle stosowana wobec wszystkich, wobec każdego człowieka i to się dzieje każdego dnia w każdej szkole – wskazywał Mikołaj Pawlak.

Bez zgody rodziców tego typu akcje nie mogą się odbyć w żadnej szkole – podkreśla resort edukacji. Także dyrektorzy szkół są zobligowani do tego, aby przedstawić rodzicom pełną informację tego co dzieje się w szkole.

– Jeżeli rodzic jest zaniepokojony działaniami, które dzieją się w szkole, a wyjaśnienia ze strony dyrektora go nie satysfakcjonują – powinien skontaktować się z kuratorem oświaty – tak, aby natychmiast rozpocząć działania wyjaśniające. Apelujemy do rodziców, żeby byli czujni i reagowali – mówiła Anna Ostrowska, rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Fundacja Mamy i Taty, jako alternatywę dla tzw. „tęczowego piątku” proponuje dzieciom i rodzicom wolny piątek.

– To jest ten czas, który rodzice mogą spędzić z dziećmi. Warto wziąć urlop na żądanie, warto wyciągnąć dziecko ze szkoły. Pójść z nim na grzyby, na wędkę, do lasu, porozmawiać i rzeczywiście pogłębić te relacje – podkreślał Andrzej Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

W niektórych szkołach, uczniowie jako alternatywę dla „tęczowego piątku” organizują „biały piątek” W ten dzień przyjdą do szkoły ubrani na biało z różańcem w ręku.

TV Trwam News

drukuj