Nepal: Wstrząs wtórny o sile 6,7 w skali Richtera

Wstrząs wtórny o sile 6,7 w skali Richtera miał miejsce w niedzielę w Nepalu, nazajutrz po niszczycielskim trzęsieniu ziemi, w którym zginęło ponad 2000 ludzi – poinformowały amerykańskie służby geologiczne USGS.

Wstrząs wystąpił w strefie na północny zachód od stolicy kraju, Katmandu, niedaleko granicy z Chinami. Był on też odczuwalny w okolicach Mount Everestu i wywołał kolejne lawiny.

Epicentrum wstrząsu znajdowało się na głębokości 50 km.

Trzęsienie ziemi, które nawiedziło Nepal w sobotę przed południem, miało siłę 7,9 w skali Richtera.

Rzecznik policji nepalskiej Kamal Singh Ban podał, że w samym Nepalu zginęły 1953 osoby, w tym w Katmandu – co najmniej 721. W Indiach władze poinformowały o 53 ofiarach śmiertelnych. Według oficjalnych chińskich źródeł w Tybecie zginęło 17 osób. Łącznie rannych jest 5 tys. ludzi.

Władze obawiają się, że ostateczna liczba ofiar kataklizmu będzie znacznie wyższa.

Wstrząs o sile 7,9 w skali Richtera nastąpił w sobotę przed południem czasu lokalnego, jego epicentrum znajdowało się 80 km na wschód od miasta Pokhara w środkowej części kraju. Około pół godziny później wystąpił kolejny wstrząs o sile 6,6. Nastąpiło także kilkanaście kolejnych, już słabszych wstrząsów.

Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Nepalu od 81 lat.

W stolicy kraju, Katmandu, i jej okolicach zawaliło się wiele starych budynków i zabytków, pod gruzami pozostają ludzie. Służby nepalskie mają problemy z ich wydobyciem ze względu na brak sprzętu. Szpitale są pełne rannych.

W wyniku wstrząsów lawina zeszła w rejonie najwyższego szczytu świata – Mount Everestu; śmierć poniosło tam co najmniej 17 osób, a 61 zostało rannych. Pierwszych 15 rannych w lawinie himalaistów przygotowujących się do wypraw w góry przywiózł w niedzielę samolot ratowniczy do Katmandu.

Rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych Laxmi Dhakal poinformował, że w regionach dotkniętych trzęsieniem ziemi ogłoszono stan wyjątkowy.

Do Nepalu zaczyna napływać pomoc z całego świata.

PAP/RIRM

drukuj